św. Franciszek Borgiasz SJ

św. Franciszek Borgiasz SJ

Dziś obchodzimy wspomnienie liturgicznie św. Franciszka Borgiasza SJ. Urodził się on 28 października 1510 roku w rodzinie książęcej w Gandii w południowej Hiszpanii. Miał zaledwie 10 lat, gdy zmarła mu mama. Wychowywany był przez babkę i ciotkę, które były w Gandii klaryskami a potem przez wuja, który był arcybiskupem Saragossy. Był też paziem na dworze Joanny Szalonej, matki Karola V.

Na dworze cesarza (od 1527 roku) zdobywał sobie wielu przyjaciół. Był solidnie wykształcony, towarzyski, prawy i pobożny. Ożenił się z Eleonorą de Castro, z którą miał ośmioro dzieci. W latach 1539-1543 był wicekrólem Katalonii. Po powrocie do Gandii, gdzie zarządzał całym księstwem, poprosił jezuitów o założenie kolegium dla młodzieży. Utrzymywał szeroką korespondencję ze św. Ignacym Loyolą, który wywołał ogromny wpływ na jego życie modlitwy. Za jego radą zaprzestał też surowych ćwiczeń ascetycznych.

Przeżył duchowy szok, gdy musiał rozpoznać zwłoki zmarłej przed kilkoma miesiącami swojej krewnej, która była piękną kobietą. Odkrył wtedy marność ziemskich bogactw i otworzył swe serce na przyjęcie Jezusowych bogactw, które nigdy nie przemijają – są za to trwałym skarbem w niebie! Na zamku w Gandii kazał zbudować kaplicę w kształcie trumny, która miała modlącym się w niej członkom rodziny przypominać o kresie życia.

Pod kierownictwem św. Ignacego, Franciszek odprawił 30-dniowe rekolekcje, trwając w całkowitym odosobnieniu i milczeniu. Przez cały miesiąc rozważał cel swojego życia (tzw. Fundament), tajemnicę nieprawości i grzechu (tzw. Pierwszy tydzień), życie i powołanie uczniów Jezusa z Nazaretu, Jego cuda i czyny, by nauczyć się i pragnąć naśladować Jego styl życia w ubóstwie i czystości (tzw. Drugi Tydzień), mękę i śmierć na krzyżu Jezusa, jedynego Zbawiciela całej ludzkości (tzw. Trzeci tydzień ) oraz zmartwychwstanie Pana Jezusa (tzw. Czwarty tydzień). Święty Ignacy towarzyszył mu przy podejmowaniu reformy swego życia i w dokonywaniu wyboru stanu życia podczas przedłużonej modlitwie nad Słowem Bożym. Franciszek każdego dnia odprawiał pięć medytacji lub kontemplacji według metody Ćwiczeń duchownych.

Kiedy w 1546 roku zmarła jego żona, postanowił wstąpić do jezuitów. Ignacy zaaprobował jego decyzję, ale jej nie upubliczniał do czasu uporządkowania spraw rodzinnych i majątkowych kandydata. Już wtedy, dzięki staraniom Franciszka, Ojciec Święty Paweł III w 1548 roku, aprobował książeczkę Ćwiczeń duchownych ułożoną przez świętego Ignacego.

W 1551 przybył do Rzymu, gdzie fakt wstąpienia w szeregi nowo założonego zakonu wywołał na europejskich dworach niemałą sensację! Był bowiem potomkiem niesławnej pamięci papieża Aleksandra VI, który spowodował wiele zgorszeń w Kościele. Przez matkę był spokrewniony z wybitnym władcą Hiszpanii, Ferdynandem Katolickim. Tego samego roku został wyświęcony na kapłana i stał się wielką pomocą dla założyciela zakonu. Ignacy powierzał mu najtrudniejsze misje, wymagającej niemałych zdolności dyplomatycznych. Wizytował między innymi wszystkie domy jezuickie na półwyspie Iberyjskim. Był spowiednikiem św. Teresy z Awila, hiszpańskiej mistyczki. Właśnie on przyjął do rzymskiego nowicjatu św. Stanisława Kostkę, gdy młodziutki Polak dotarł do Wiecznego Miasta, po odbyciu długiej wędrówki po swojej słynnej ucieczce ze szkoły jezuitów w Wiedniu.

Św. Franciszek Borgiasz od 1565 do 1572 roku pełnił funkcję trzeciego Generała zakonu umacniając jego strukturę oraz duchowy fundament. To za jego generalatu Towarzystwo Jezusowe prężnie się rozwijało, powiększała się jego liczba i tereny, gdzie posyłani byli duchowi synowie Ignacego Loyoli. Wspomagał dokonujące się reformy w Kościele po Soborze Trydenckim. Bronił też zakon przed wpływami papieża Piusa V, który starał się mu narzucić niektóre praktyki mnisze. Jak pisze O. Henryk Fros SJ w książce Twoje Imię, tenże sam papież, ceniąc osobiste walory Borgiasza, wysłał go z kardynałem Bonellim na dwory Portugalii, Hiszpanii i Francji w celu organizowania wyprawy przeciw Turkom, która okazała się zwycięska pod Lepanto w 1571 roku. Wracając z tej misji ciężko zachorował. Z trudem dotarł do Rzymu, gdzie zmarł 30 września 1572 roku.

o. Marek Wójtowicz SJ / DEON.pl