Autor: Przemysław Mąka SJ

Czekając na kolejny nowy rok

Żyjąc w kręgu cywilizacji chińskiej mam tę szansę, by zrewidować noworoczne postanowienia już po kilku tygodniach, obchodząc Chiński Nowy Rok. Tego roku to największe chińskie święto przypada 28 stycznia (datę wyznacza kalendarz księżycowy). W tym czasie, przez co najmniej tydzień ludzie siedzą w domach i jedzą mnóstwo potraw. Obchody pod tym względem przypominają trochę nasze Boże Narodzenie. Chińczycy wracając do swoich rodzinnych domów powodują co roku największą migrację na świecie… i niebotyczną podwyżkę cen biletów na wszelkie możliwe środki transportu. Ponieważ nie kupiłem biletów pół roku wcześniej tydzień wolny od zajęć spędzę najprawdopodobniej w domu pracując nad noworocznym postanowieniem....

Więcej

Przyjdź Panie, tak jak chcesz

Choć mierzę się z chińskim światem już od czterech miesięcy to wciąż wielu rzeczy „nie ogarniam”. I dotyczy to tak podstawowych spraw jak pożywienie czy funkcja domu: np. dlaczego nie staramy się zatrzymać ciepła w środku tylko otwieramy na korytarzach wszystkie okna, co sprawia, że ludzie chodzą po domu w kurtkach i czapkach?? itp. itd.- nie ogarniam. Podobnie jak Józef na wieść, że jego małżonka poczęła za sprawą Ducha Świętego- mógł pomyśleć „nie ogarniam”, za mały jestem na to. Pan Bóg jednak czuwa nad nami i jeśli nie jesteśmy zbyt zakonserwowani by to dostrzec, na różne sposoby przychodzi by...

Więcej

Św. Franciszek Ksawery o ewangelizacji dziś

Coraz bliżej święta…coraz bliżej święta… W Tajpej święta Bożego narodzenia trwają już prawie od tygodnia. Przynajmniej w sklepach, gdzie półki wypełniły się, cukrowymi laskami, czerwonymi czapeczkami św. Mikołaja i światełkami na choinkę. Bożonarodzeniowe drzewa stoją nie tylko w sklepach i centrach handlowych ale i przed parlamentem. Trochę to wszystko dziwne, biorąc pod uwagę fakt, że 25 dzień grudnia na Tajwanie to żadne święto- ludzie idą do pracy, uczniowie w szkołach piszą egzaminy. Bogu dzięki że w tym roku święta wypadają w niedzielę. No cóż, rynek nie znosi pustki i nie wie, co to „radosny czas oczekiwania”. A gdyby parlament...

Więcej

Co to życie mamo?

W ostatnim czasie udało mi się odwiedzić, zamieszkałą przez rdzenną ludność wyspy, wioskę w górach. W odróżnieniu od Tajpej, gdzie studiuje czy pracuje mnóstwo obcokrajowców, tam w wysokich górach byłem prawdziwą atrakcją: niebieskie oczy, blondyn, przystojny… Ale nie o mnie miało być. Zaskoczyło mnie to ile życia miały w sobie osoby tam zamieszkałe. Razem z grupą młodych osób spędziłem tam dwa dni, „marnując” czas głównie z dziećmi/młodzieżą i „babciami”. Większość dorosłych przeprowadziła się do miasta gdzie mogą znaleźć pracę. Muszę przyznać, że różni ich nie tylko przynależność etniczna, ale też sposób bycia. Jak gdyby świeże górskie powietrze dodawało im żywotności,...

Więcej

Ewangelizacja w chińskiej prowincji

Pobyt na Tajwanie stawia przede mną pytania, z którymi nie miałem wcześniej do czynienia. Powód jest bardzo prosty. Żyję na co dzień wśród ludzi, którzy mają mgliste pojęcie czym jest Kościół Katolicki. Chrześcijaństwo kojarzą jedynie z protestantami, którzy przybywając w te rejony świata nie przedstawiali się przecież jako protestanci. (musieli by wyjaśnić przeciwko czemu protestują) Codziennie pytam się siebie, jak szukać i znajdować Boga w tej rzeczywistości? Jak nieść Jezusa innym? Gdzieś z tyłu głowy pobrzmiewa mi werset z Ewangelii św. Jana w której Jezus mówi, że ludzie poznają, że jesteśmy Jego uczniami jeśli będziemy mieli wzajemną miłość do siebie....

Więcej

Najnowsze filmy

Loading...

Polecamy