Obłóczyny 2010
Po miesiącu zmagał ze samym sobą, w obecności łaski bożej, pięciu nowicjuszy przyjęło strój zakonny. Dzień, którego każdy nowicjusz oczekuje z niecierpliwością. Po raz pierwszy – do samej ziemi, odczucie na wzór długiego, czarnego płaszcza; trochę nieswojo, bo jednak to suknia!
Dość niezręcznie, bo człowiek na początku potyka się na schodach; a i klękać nie jest łatwo.
Na szczęście to tylko kwestia czasu, kiedy nasi nowicjusze opanują chodzenie w sukni do perfekcji – w końcu otrzymali nową tożsamość. Zgodnie z dzisiejszymi słowami o. magistra – pamiętajmy, że nie strój zakonny czyni zakonnika, ale jego postawa i to, co nosi w sercu. życzymy zatem wszystkim naszym nowicjuszom pierwszego roku silnej wiary i czystego serca na ich drodze zakonnej!
Wiadomość dodana: Luty 2010
Drukuj



