Przed kilkoma dniami, we wspomnienie św. Ignacego z Loyoli, zakończyło się w Buenos Aires kolejne światowe zgromadzenie Wspólnoty Życia Chrześcijańskiego. Uczestniczyli w nim delegaci z ponad 70-u krajów. Wspólnoty te już od ponad 50-u lat są kontynuacją w odnowionej formie doświadczenia Sodalicji Mariańskich. Skupiają więc osoby świeckie, które w swoim codziennym życiu inspirują się doświadczeniem Ćwiczeń Duchowych św. Ignacego.
To kolejne zgromadzenie światowe odbyło się tym razem w Argentynie, w kolegium San Miguel gdzie mieści się obecnie ośrodek rekolekcyjny Centro Loyola. Z tym domem jest bardzo związane życie ojca Jorge Bergoglio SJ. Spędził w nim prawie 20 lat, najpierw tam studiował, a potem pracował obecny papież Franciszek. Jego osoba i jeszcze bardziej przesłanie obecnego papieża, były jedną z najważniejszych inspiracji tego zgromadzenia. Nie tylko modliliśmy się, dzieliliśmy się i pracowaliśmy w małych grupach, ale w tak międzynarodowym gronie doświadczyliśmy również rozeznawania duchowego we wspólnocie.
Jeden dzień był poświęcony na wyjście do pobliskiej parafii św. Józefa, znajdującej się w dosyć ubogiej dzielnicy, barrio San Miguel, aby spotkać się w rodzinach i porozmawiać o ich życiu i przeżywaniu wiary. Warto zaznaczyć, że parafia ta została utworzona z inicjatywy o. Jorge Bergoglio, który był jej pierwszym proboszczem od 1980 do 1985 r.
Całe spotkanie, skupione wokół hasła: WZCh jako dar dla kościoła i świata, było okazją do ciekawej i pogłębionej refleksji nad sposobem przeżywania tego konkretnego powołania osób świeckich. W bardzo zróżnicowanym gronie delegatów ze wspólnot z pięciu kontynentów ważne było doświadczenie jedności kościoła i wspólne odczytywanie wyzwań, które dostrzegamy w dzisiejszym świecie.
Kolejnym istotnym i inspirującym punktem było spotkanie z o. Generałem Arturo Sosa SJ, który jest jednocześnie Asystentem Kościelnym WŻCh i jego przesłanie skierowane do wspólnoty. W obecności Asystenta Kościelnego do światowej wspólnoty zostały przyjęte oficjalnie narodowe wspólnoty, które rozwinęły się w ostatnim czasie na Łotwie, na Wyspie Mauritius i w Wietnamie.
Pod koniec zgromadzenia zostały wybrane nowe władze światowej wspólnoty i przygotowany tzw. dokument końcowy, który po ostatniej redakcji zostanie przekazany do wszystkich wspólnot. Zawarty jest w nim nie tylko opis przeżytego wspólnie doświadczenia, ale również przesłanie i wyzwania, jakie zgromadzenie odczytało na najbliższe lata.
Więcej o spotkaniu można przeczytać na: www.deon.pl
Wiele ciekawych informacji oraz relacje przygotowane na bieżąco znajdują się na stronie zgromadzenia (w j. angielskim, hiszpańskim i francuskim).
Natomiast więcej o charyzmacie i życiu Wspólnoty Życia Chrześcijańskiego w Polsce można znaleźć na stronie: www.wzch.org.pl.
Leszek Mądrzyk SJ
]]>Tegoroczne spotkanie rodziców, których synowie wstąpili do jezuitów, w prowincji północnej miało miejsce w Gdyni w dniach 1-3 czerwca.
Uczestnicy gdyńskiego spotkania m.in. odwiedzili Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku oraz nasz kościół we Wrzeszczu, a wieczór spędzili przy ognisku z grillem. W niedzielę prowincjał o. Tomasz Ortmann, przedstawił rodzicom wyzwania, z którymi polskim prowincjom przyjdzie się zmierzyć w najbliższym czasie.
Dzięki tym spotkaniom, zawiązują się trwałe przyjaźnie nie tylko między rodzicami ale i rodzinami. Ten krótki filmik, który dedykujemy rodzicom, zwłaszcza tym, którzy w tego typu spotkaniach jeszcze nie uczestniczyli, prosimy przyjąć jako zaproszenie na przyszłoroczne spotkanie.
Bartosz Ponichtera SJ
]]>W Gościu Niedzielnym z 24 czerwca 2018 przeczytamy artykuł zatytułowany „Nieustraszony”, opowiadający historię ojca Johna Gerarda SJ, który pod koniec XVI wieku, podczas prześladowań katolików w Anglii, więziony był w legendarnym „Tower of London”.
Okrutnie torturowany nie zdradził współbraci, odmówił wskazania kryjówki prowincjała jezuitów i wsławił się spektakularną ucieczką spuszczając się po linie z więziennej wieży. Autor artykułu, Edward Kabiesz, wspomina o torturach, jakim poddawany był ojciec John i które sam opisał w swojej autobiografii, a jego ucieczkę odmalowuje niczym reżyser pasjonującego filmu.
Polecamy
]]>16 czerwca 2018 r. w sanktuarium narodowym Świętego Andrzeja Boboli w Warszawie metropolita białostocki abp. Tadeusz Wojda SAC udzielił święceń diakonatu scholastykom polskich prowincji jezuitów: Kamilowi Boberkowi, Rafałowi Bulowskiemu, Damianowi Czeniakowi, Pawłowi Dudzikowi, Krystianowi Mółce i Jakubowi Niedzielskiemu.
We mszy koncelebrowanej uczestniczyli prowincjałowie o. Jakub Kołacz i o. Tomasz Ortmann, rektorzy kolegiów warszawskiego o. Robert Bujak i krakowskiego o. Andrzej Migacz, wykładowcy, wielu współbraci, oraz rodziny i przyjaciele wyświęcanych. Po uroczystości wszyscy udali się na jezuicki bigos pod namioty rozstawione na podwórzu kolegium.
homilia ks. abp. Tadeusza Wojdy
W rezydencji ambasadora Francji w Warszawie 7 czerwca 2018 r. amb. Pierre Lévy wręczył o. Stanisławowi Opieli insygnia Kawalera Orderu Narodowego Legii Honorowej (Chevalier de L’Ordre national de la Légion d’honneur) najwyższego odznaczenia nadawanego przez państwo francuskie.
W liście powiadamiającym nadanie orderu, amb. P. Levy napisał: „Przekazuję Ojcu najgorętsze i najszczersze gratulacje z powodu nadania tego odznaczenia, które nagradza wyjątkowe zaangażowanie Ojca w służbie naszym europejskim wartościom a szczególnie za przyczynienie się do powrotu demokracji do Polski”. Przy tej okazji warto przypomnieć , że w r. 1994 o. S. Opiela został przyjęty w poczet członków Rosyjskiej Akademii Nauk.
autor Wacław Oszajca SJ
W dniach 14-20 maja grupa 25 osób chorych na stwardnienie rozsiane (SM)i woluntariuszy związanych z sanktuarium św. Andrzeja Boboli i Kolegium Bobolanum przebywała we Lwowie. Kierownikiem i organizatorem wyjazdu była Małgorzata Kitowska z Warszawskiego Oddziału Polskiego Towarzystwa Stwardnienia Rozsianego. Posługę duszpasterską pełnił kapelan Wacław Oszajca SJ.
Uczestnicy wyjazdu mieszkali w domu rekolekcyjnym archidiecezji lwowskiej w Brzuchowicach. Wśród zwiedzanych zabytków szczególne zainteresowanie wzbudził dawny kościół jezuicki i kolegium. Oczywiście nawiedzono min. katedrę Kościoła rzymskokatolickiego, greckokatolickiego i ormiańskiego, kościół podominikański, Cmentarz Łyczakowski, ale i kawiarnie o tajemniczej nazwie Kopalnia Kawy czy Fabryka Czekolady, dawną dzielnicę żydowską i zamek Jana Sobieskiego w Olesku. Uczestnicy wycieczki obejrzeli też w operze lwowskiej przedstawienie baletowe pt. Szecherezada/Carmen suit. Na pożegnalną kolację zaproszono pensjonariuszy z Domu Miłosierdzia prowadzonym przez polskie siostry zakonne, które wciąż potrzebują różnorakiej pomocy, a zwłaszcza pampersów dla dorosłych, o które na Ukrainie bardzo trudno. Na uwagę zasługuje też wielka życzliwość z jaką spotkali się niepełnosprawni ze strony lwowian jak też służb granicznych polskich i ukraińskich.
Ponieważ stwardnienie rozsiane jest chorobą często występującą, chciałbym zachęcić proboszczów naszych parafii i superiorów, którzy chcieliby przyjść z pomocą chorym na SM, do nawiązania kontaktów z regionalnymi oddziałami PTSR. Jest też możliwość uczestniczenia w rekolekcjach zamkniętych opartych na „Ćwiczeniach duchowych”, które odbędą się w tym roku w dn. 20-25 sierpnia w Europejskim Centrum Komunikacji i Kultury w Falenicy. Rekolekcje poprowadzą oo. Kamil Hewelt i Wacław Oszajca.
Zapisy:
Dr Katarzyna Czarnecka, e-mail: [email protected]
Sekretariat ECCC, tel. 22 872 04 41, e-mail: [email protected]
]]>
Tegoroczne obchody uroczystości św. Andrzeja Boboli w jego sanktuarium narodowym w Warszawie przybrały szczególnie świąteczny charakter. Odbyły się one 16 maja. Liturgii z licznym udziałem wiernych przewodził nuncjusz apostolski w Polsce, abp Salvatore Pennacchio.
Celebracja posiadała wyjątkowy charakter, ponieważ właśnie w tym roku wypada 70. rocznica kanonizacji jezuickiego męczennika. Ponadto jego liturgiczne wspomnienie stanowi również dzień patrona Papieskiego Wydziału Teologicznego w Warszawie Collegium Bobolanum oraz parafii przy ul. Rakowieckiej 61.
Wieczorną mszę koncelebrowali m.in. bp Wiesław Lechowicz, przewodniczący Komisji Episkopatu Polski ds. Polonii i Polaków za Granicą oraz biskup pomocniczy archidiecezji warszawskiej Piotr Jarecki. Homilię wygłosił ordynariusz płocki, bp Piotr Libera. Skupił się w niej na temacie wezwania, jakie swoim życiem i przykładem kierują ku nam męczennicy – tacy jak św. Andrzej. Ten jezuita z czasów Rzeczypospolitej Obojga Narodów został bowiem zamordowany w okrutny sposób przez Kozaków 16 maja 1657 r. w Janowie Poleskim.
Homilia bp Piotra Libery
]]>12 lutego b. r. w odpowiedzi na wspólne zaproszenie Dyrektora Centralnego Szpitala Klinicznego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji dra n. med. Marcina Maruszewskiego oraz Zespołu duszpasterskiego szpitala, Nuncjusz Apostolski w Polsce, abp Salvatore Pennacchio, przewodniczył koncelebrowanej Mszy św. z okazji kolejnego Światowego Dnia Chorego.
Uroczystość była połączona z możliwością przyjęcia sakramentu namaszczenia chorych. W wypełnionej po brzegi szpitalnej kaplicy zgromadzili się pacjenci, personel lekarski i pielęgniarski, a także przedstawiciele Ministerstwa oraz członkowie Rady Społecznej polikliniki. W koncelebrze wzięli udział m. in. Socjusz o. Prowincjała o. Leszek Mądrzyk oraz Rektor Kolegium na Rakowieckiej o. Robert Bujak i kapelani posługujący na co dzień w tym szpitalu.
W krótkiej acz treściwej homilii abp Nuncjusz podkreślił znaczenie posługi duszpasterskiej i fachowej, wszechstronnej pomocy medycznej w odniesieniu do człowieka cierpiącego. Nawiązując do Orędzia papieża Franciszka na tegoroczny XXVI Światowy Dzień Chorego, abp Pennacchio zaznaczył, że człowiek chory winien być zawsze stawiany w centrum całego procesu leczenia.
autor: Witold Sokołowski SJ
foto: fb/ Centralny Szpital Kliniczny MSWiA w Warszawie
Mińsk Mazowiecki 27 stycznia 2018 r. W kościele Narodzenia Najświętszej Maryi Panny odbył się pogrzeb śp. Aleksandra Kowalczyka (86 l.) taty o. Dariusza Kowalczyka SJ.
Mszy Świętej koncelebrowanej przez ponad 30. księży przewodniczył bp Marek Solarczyk, który odczytał też list kondolencyjny biskupa warszawsko-praskiego Romualda Kamińskiego. Stacji na cmentarzu przewodniczył prowincjał warszawski o. Tomasz Ortmann SJ. Homilię wygłosił o. D. Kowalczyk, m.in. powiedział:
„Tata odszedł z tego świata bardzo spokojnie, zgasł. Mama powiedziała nawet: Miał taką pełną pokoju twarz, jak anioł. Wierzę, że jego anioł stróż czuwał przy nim tego dnia w sposób szczególny. Był przy jego narodzinach. I był przy jego śmierci. Może przyprowadził kilku kolegów – aniołów. Kiedy dowiedziałem się o śmierci taty, spontanicznie przychodziła mi na usta pieśń: >>Niech aniołowie zawiodą cię do raju< <. (…) Rzeczywiście, nie mam poczucia, że taty już nie ma, że relacja z nim może teraz być jedynie wspomnieniem tego, co było, odwiedzaniem grobu. Nie! Tata jest, istnieje, żyje, tyle że nie na tym świecie, żyje w wymiarze dla nas teraz niedostępnym. I relacje z nim istnieją, są realne, choć są inne, niż za jego doczesnego życia. Paradoksalnie te relacje mogą być głębsze, czystsze, bo zanurzone bardziej w Bogu, w tajemnicy obcowania świętych. (…) Modlimy się za Aleksandra, ale i on modli się za nami. I tak będzie aż do czasu, kiedy – mamy nadzieję – oczyszczeni, wyzwoleni, przemienieni spotkamy się wszyscy w Domu Ojca”.
autor: Wacław Oszajca SJ
]]>Po niedawno opublikowanej książce pt. „Na skrzyżowaniu dróg (Ekklesia). Jak Jezus Chrystus dla nas stworzył Kościół”, o. Andrzej Koprowski SJ wydał następną pt. „Nowe odczytanie codzienności. Teksty wschodnich i zachodnich Ojców Kościoła”.
Tom ten jest tłumaczeniem wydanej we Włoszech przez Wspólnotę Monastyczną z Bose książki pt. „Nuove letture dei Giorni. Testi dei padri d’oriente e d’occidente per tutti i tempi lituggici”, poszerzonej o „Dodatek” zawierający fragmenty starożytnych tekstów przeznaczonych dla odprawiających ćwiczenia duchowe w ciągu życia. Wybór i układ „Dodatku” jest autorstwa o. Andrzeja Koprowskiego i Bogusława Spurgiasza.
W materiałach prezentujących „Nowe odczytanie codzienności” A. Koprowski SJ i wydawca B. Spurgiasz napisali: „Znać Ojców znaczy przybliżyć się do Boga Ojców. Nie dadzą nam oni, co prawda, odpowiedzi na problemy naszych czasów, tę sami musimy danie zwolnią nas z odpowiedzialności odczytywania Ewangelii w kontekście współczesności, czyniąc z niej program swojego życia. Stanowią jednak skuteczną pomoc na tej drodze”. Dlatego prezentowaną książkę najlepiej czytać metodą lectio divina, czyli medytować przy jej pomocy nad współczesnością i nad życiem osobistym w celu odczytania jednego i drugiego jako znak czasu. Można też tę książkę potraktować jako swoisty brewiarz. Na każdy dzień roku liturgicznego czytelnik znajdzie w niej odpowiedni fragment z pism Ojców, wprowadzający w charakter danego dnia. „Nowe odczytanie codzienności” może też być bardzo przydatna katechetom i kaznodziejom, a z racji zbliżających się świat Narodzenia Pańskiego wyjątkowym prezentem.
Zamówienia: www.kontrastbs.pl
KONTRAST, Łoś, ul. 6-go Września 41, 05-504 Złotokłos
tel.: (22) 727 08 41; 601 912 821;
e-mail: [email protected]
BANK HANDLOWY W WARSZAWIE S.A. NR: 90103000190109853300003207
Wacław Oszajca SJ
]]>Teatr Miniatura w Gdańsku 5 listopada 2017 r. zainaugurował nowy sezon przedstawieniem „Nie wierzę w śmierć” autorstwa o. Wacława Oszajcy SJ w reżyserii Tomasza Kaczorowskiego. W zapowiedzi przedstawienia na stronie teatru czytamy: ”Nie wierzę w śmierć” to otwarty i szczery dialog o granicach sztuki i kultu religijnego prowadzony przez człowieka Kościoła oraz osobę niewierzącą.
Jako punkt wyjścia do tej rozmowy autor o. Wacław Oszajca i reżyser Tomasz Kaczorowski wybrali gdańską legendę o niespotykanej ekspresji konającego Chrystusa z krucyfiksu, który stanowi jeden z elementów pochodzącej z XV wieku Grupy Ukrzyżowania w Bazylice Mariackiej. To opowieść o rzeźbiarzu, który zabił swojego modela, żeby w wiarygodny sposób oddać wyraz cierpienia i męki umierającego. Współpraca autora i reżysera jest dowodem na to, że przeciwieństwa mogą zrodzić wzajemne zaufanie i szacunek”.
Z recenzji „Nie wierzę w śmierć” zrealizowana na podstawie tekstu o. Wacława Oszajcy w reżyserii Tomasza Kaczorowskiego to piękny, mądry i wzruszający spektakl. (…) Jest to spektakl na granicy magii. Jak zaczarowani śledzimy wydarzenia, a kiedy sztuka się kończy, pytamy: to już? Szkoda. Nastrój buduje też muzyka Miłosza Sienkiewicza. Najnowszą premierę uważam za wyjątkowo udaną i gorąco polecam”. Grażyna Antoniewicz, „Dziennik Bałtycki”
„Reżyser całą historię rozgrywa w półmroku, nie oszczędzając widzom dramatycznych momentów akcji, podkreślonych grą świateł. W prostocie zarówno lalek, jak i konstrukcji samego spektaklu tkwi klucz do powodzenia spektaklu. Nie ma tu większych niespodzianek, poza drobnymi elementami humorystycznymi. Sytuację na scenie dobrze dopasowaną do zdarzeń muzyką uzupełnił Miłosz Sienkiewicz. Dlatego „Nie wierzę w śmierć” to zgrabna, spójna opowieść, gloryfikująca takie wartości jak miłość, przebaczenie czy pojednanie”.
autor: Łukasza Rudziński,
źródło: trójmiasto.pl
foto: Piotr Pędziszewski.
Najbliższy seans: 26 listopada 2017 (niedziela) 18.00
]]>Jezuicie, Maciejowi K. Sarbiewskiemu, kaznodziei królewskiemu, teologowi i sławnemu poecie epoki baroku poświęcona zostanie sobota 18 listopada. W stolicy na obchody tego wydarzenia zapraszają Zamek Królewski, Towarzystwo Jezusowe oraz Academia Europea Sarebeviana w Sarbiewa.
Pierwsza część uroczystości odbędzie się w Mieszkaniu Stefana Żeromskiego na Zamku Królewskim w Warszawie o 10.30. Po południu obchody zostaną przeniesione do Sanktuarium Matki Bożej Łaskawej przy ul. Świętojańskiej 10, gdzie o 20.00 będzie miała miejsce również uroczysta Eucharystia. Szczegółowy plan wydarzeń można znaleźć na załączonym plakacie.
Program obchodów
autor: Tomasz Matyka SJ
Jezuicka parafia p.w. św. Andrzeja Boboli w Bydgoszczy razem z Wyższym Seminarium Duchownym Diecezji Bydgoskiej organizują 16 listopada 2017 r. konferencję naukową „Jezuici w Bydgoszczy i okolicy – 1617-1967-2017”. Temat tej konferencji nie jest przypadkowy, bowiem w tym roku przypada czterechsetna rocznica przybycia jezuitów do Bydgoszczy oraz pięćdziesięciolecie jezuickiej parafii przy bydgoskim pl. Kościeleckich.
Historię zakonników, którzy rozpoczęli swoją działalność w mieście nad Brdą już w roku 1617, przybliżą podczas konferencji goście z wielu instytucji naukowych w Polsce i na świecie: Archiwum Kurii Generalnej Towarzystwa Jezusowego w Rzymie, Uniwersytetu Gdańskiego, Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, Akademii Ignatianum w Krakowie, Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy, Akademii Muzycznej w Bydgoszczy oraz bydgoskiej Pracowni Archeologiczno-Konserwatorskiej.
Podczas licznych wystąpień będzie można się dowiedzieć nie tylko o wieloletnim zaangażowaniu duszpasterskim jezuitów w Bydgoszczy i okolicach, ich ważnej działalności edukacyjnej w mieście, ale także poznać historię zabudowań jezuickich, które znajdowały się w samym sercu Bydgoszczy – Kolegium Jezuickiego (obecny Ratusz) i nieistniejącego już kościoła na Starym Rynku.
Ostatni blok konferencji będzie poświęcony działalności jezuitów po 1946 roku w przekazanym im neogotyckim kościele pw. św. Andrzeja Boboli (dawniej fara ewangelicka). Obok tematu początku istnienia parafii w 1967 roku, która obchodzi swoje pięćdziesięciolecie, oraz jej działalności w latach PRL i III RP, będzie można także usłyszeć na temat wybitnego organisty obecnego kościoła jezuitów w Bydgoszczy, Mieczysława Kowalskiego. To maestro, który wiele lat życia służył parafii grając na znajdujących się w kościele zabytkowych 48-głosowych organach Sauera.
Zwieńczeniem konferencji będzie uroczysta Msza św. dziękczynna za obecność jezuitów w Bydgoszczy, której przewodniczył będzie ordynariusz Diecezji Bydgoskiej bp Jan Tyrawa. Obecny będzie także Prowincjał o. Tomasz Ortmann SJ. Eucharystia rozpocznie się o godz. 18.00 w kościele św. Andrzeja Boboli przy Placu Kościeleckich.
Bezpośrednio po Mszy odbędzie się koncert – przy kontuarze jednego z największych instrumentów organowych w Bydgoszczy zasiądzie Szymon Olszański z bydgoskiej Akademii Muzycznej.
Serdecznie zapraszamy!
Program konferencji Jezuici w Bydgoszczy
Link do wydarzenia
autor Łukasz Grzybowski SJ
]]>Dnia 5 listopada, w święto Świętych i Błogosławionych TJ, odszedł do Pana o. Arkadiusz Banecki, jezuita, wieloletni rekolekcjonista, zaangażowany w posługę we wspólnotach neokatechumenalnych.
Pogrzeb odbędzie się w najbliższy czwartek w Lublinie. Msza św. pogrzebowa w Archikatedrze Lubelskiej rozpocznie się o g. 11.00. Dokładne informacje o pogrzebie podane są w nekrologu.
Ojciec Arkadiusz Banecki, jezuita, urodził się 18 stycznia 1926 roku w Malonkach, w województwie mazowieckim. Uczęszczał do Szkoły Podstawowej we wsi Łukowo, natomiast do Liceum Ogólnokształcącego w Pułtusku. Po zdanej maturze w 1948 r. wstąpił do Seminarium Duchownego w Płocku i został wyświęcony na kapłana w 1953 r. przez posługę bpa Tadeusza Pawła Zakrzewskiego. Przez kilkanaście lat posługiwał jako kapłan diecezji płockiej, wypełniając obowiązki wikariusza, administratora i następnie proboszcza.
Do Towarzystwa Jezusowego wstąpił 25 sierpnia 1970 r. i odbył nowicjat w Kaliszu. Pierwsze śluby złożył 8 września 1972 r. w Kaliszu, na ręce o. Stefana Miecznikowskiego SJ. Przez kolejne lata pełnił posługę kapłańską prowadząc przede wszystkim rekolekcje parafialne oraz misje ludowe i wspierał swoją obecnością nasze wspólnoty w Toruniu, Kaliszu i Lublinie. W latach 1979 – 80 odbył III probację w Starej Wsi. Ostatnie śluby złożył 14 sierpnia 1981 r. w Świętej Lipce na ręce ówczesnego Prowincjała o. Zygmunta Perza SJ.
Kolejno posługiwał nadal jako misjonarz ludowy w Łodzi, Radomiu, Gdańsku i Gdyni. Przez najdłuższy okres pracował w Lublinie (1993-2012), we wspólnocie przy ul. Królewskiej, posługując w tamtejszym kościele oraz we wspólnotach neokatechumenalnych. Był ceniony przez ludzi za jego szczere oddanie Panu Bogu i Kościołowi, bardzo zaangażowany jako spowiednik oraz prezbiter w wielu wspólnotach neokatechumenalnych. Ze względu na pogarszający się stan zdrowia od 28 grudnia 2012 roku przebywał w kolegium w Gdyni i tam modlił się za Kościół i Towarzystwo Jezusowe.
Zmarł w Gdyni 5 listopada 2017 r. Odszedł do Pana w 92. roku życia, w 48. roku powołania zakonnego i w 65. roku kapłaństwa. Niech Zmartwychwstały Pan da mu teraz udział w życiu wiecznym.
Leszek Mądrzyk SJ
]]>“Ochronić wychowując. Promocja dzieł i myśli pedagogicznej bł. Edmunda Bojanowskiego” – taki temat przyświecał spotkaniu odbytemu w sobotę 28 października na Papieskim Wydziale Teologicznym Bobolanum w Warszawie.
Ogólnopolską konferencję naukową objął swym honorowym patronatem m.in. kard. Zenon Grocholewski, postulator kanonizacji XIX-wiecznego działacza katolickiego. Organizacją zajęły się z kolei, poza jezuicką uczelnią, duchowe córki autora omawianych dzieł, czyli siostry służebniczki, a także Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego oraz Katolicki Uniwersytet Lubelski.
Uczestnicy spotkania skupili się głównie na myśli wychowawczej, jaka wypływa z pism bł. Edmunda. Dokładny program wydarzenia dostępny jest m.in. na stronie internetowej Collegium Bobolanum.
Autor: Tomasz Matyka SJ
220 mil morskich, 50 godzin żeglugi, 10 dni – dlaczego tymi kategoriami nie pomyśleć o spotkaniu z Bogiem? Ten, który jest Panem wszystkich rzeczy, bardzo lubi być odnajdywany także poza typową przestrzenią kościelnego sacrum. Idąc za tą intuicją, młodzi jezuici od kilku lat zapraszają do wspólnej przygody na fali.
Życie na fali – oficjalna nazwa projektu – zrodziło się z połączenia dwóch pasji: do modlitwy i kontemplacji, oraz do żagli. Początki projektu były nieśmiałe i dopiero podczas kolejnego z rzędu wakacyjnego rejsu jezuici uświadomili sobie, że przecież radością, jaką jest pływanie na jachcie, można się podzielić. I tak od kilku lat w gronie kilkunastu osób żeglarze zaprzyjaźniają się z wodami najpierw Mazur, następnie Zalewu Szczecińskiego, Greifswldzkiego, a w końcu Bałtyku. Ekipę rejsu tworzy każdorazowo kilkanaście osób, które zwykle płyną na dwóch jachtach.
Nowe smaki ciszy
Telefon, e-mail, Facebook, wiadomości – dla wielu są to ważne elementy codziennego życia. Do tego stopnia, że niekiedy można mieć ich dosyć. Bywa, że człowiek zaczyna wtedy marzyć, by choć na chwilę wskoczyć do szklanej kuli, gdzie będzie mógł pobyć trochę z sobą samym. Moment pierwszego zejścia na keję po przyjeździe do portu i zainstalowania się na jachcie zdecydowanie pomaga zdystansować się do tego, z czym się na rejs przyjeżdża. Nowość doświadczeń, łódka i emocje tak silnie absorbują, że człowiek szybko uwalnia się od myśli o zaległym egzaminie czy problemach zawodowych. Tym samym rozpoczyna się proces wchodzenia w ciszę, która z każdym dniem odkrywa swój nowy smak.
Jedność w różnorodności
Mieszkając na niespełna 20m2 w osiem osób, które wspólnie korzystają z kuchni, łazienki, toalety czy chwil popołudniowego drzemania pod pokładem, nie sposób nie otworzyć się na innych. A jeśli załogant nie ma na to ochoty, to szybko zachęcą go do tego pozostali! To przecież z nimi dzieli koję i niespełna 24h swojego czasu w ciągu dnia. Wartość tego, co żeglarze stworzyli w czasie rejsu, najsilniej odczuwa się w ostatnich dniach i godzinach żeglugi. Moment rozjazdów niemal zawsze wiąże się z poczuciem pewnej straty. I nie ma w tym żadnej przesady! Po przekroczeniu wielu barier – intymności, komfortu, różnorodnych temperamentów, ale także wspólnie przeżytych chwil stresu, załoga staje się żywą wspólnotą. Życie na fali tworzą ludzie bardzo różni, ale zawsze łączą ich ostatecznie otwarte serca i dusze.
Świadectwo Marty, jednej z uczestniczek tegorocznego rejsu:
Uwielbiam piękno świata. Niezmiennie mnie ono urzeka, daje dużo radości i wytchnienia, szczególnie po uciążliwym dniu. Wyjazd na żagle był długo wyczekiwany, całe lato spędziłam na siedzeniu w biurze i ciągłym „gaszeniu pożarów”. Dawał mi nadzieję na takie wytchnienie właśnie, choć nie ukrywam – z żaglami nie miałam nigdy nic wspólnego. Ba, nawet nie umiem pływać!
Jednym z moich trzech największych strachów przed żaglami – obok nudy i tego że się utopię – było to, że nie wytrzymam z 7 innymi osobami na łodzi przez tyle dni. Bałam się, że się sobą poirytujemy, a na koniec pozabijamy. To przecież często zdarza się w codzienności… Zadziało się jednak coś innego. Każda z osób będących na łodzi była potrzebna i niepowtarzalna. Każda z osób na łodzi była kimś do kochania. Tyle bogactwa, śmiechu i mądrości, ile zaznałam wśród naszej załogi, już dawno nie spotkało mnie w tak skumulowanej formie.
I tak sobie pływaliśmy po falach, raz z wiatrem, raz bez, i wszystko było piękne. Niebo w każdej odsłonie, kształty chmur, kolor morza, brzeg widniejący gdzieś w oddali, portowe miasteczka. Prawdziwa uczta. I Bóg taki piękny, wszechobecny, niedający się uchwycić w żadną ramkę. A będący na wyciągnięcie ręki.
I jak wcześniej nie widziałam w żaglach nic ciekawego, tak teraz podoba mi się w nich wszystko. Żagle uczą bardzo mądrej rzeczy, którą potwierdzić może cała nasza załoga. A mianowicie, że co by się nie działo na łodzi, to ta cały czas płynie, niesiona przez wodę. Choćbyśmy nie wiem jak bardzo chcieli zostać w miejscu – życie nam na to nie pozwoli. Bo życie toczy się na fali.
Żeglowanie jak życie
Zmierzenie się z żywiołami, jakimi są woda, wiatr, deszcz, ale także własne wnętrze pełne pytań, wątpliwości, radości czy przeciwnie – pustki, wymaga uważności oraz pokory. Z powodu silnego wiatru czy awarii niejeden raz potrzebna jest korekta planów. W trakcie rejsu nigdy nie zapomina się jednak o ostatecznym kursie. I mimo czasowych zmian ostatecznie dokonuje się stosownej korekty. Kto nie przerabiał tego w codziennym życiu? Przekraczanie dotyczy także mierzenia się ze swoimi lękami. Kiedy pierwszy raz osoba stoi za sterem przy dużej fali oraz przechyle jachtu, niejednokrotnie musi zapanować nad swoimi emocjami i uwierzyć, że załoga tak naprawdę jest bezpieczna. To nie przypadek czy wymysł poetów, że żeglowanie jest metaforą życia. A może na odwrót?
*Życie na fali – jezuicki projekt rekolekcyjno-rekreacyjny skierowany dla studentów oraz tzw. młodych pracujących. Uczestnicy rejsu każdego dnia indywidualnie rozważają Słowo Boże, uczestniczą w Eucharystii, a także dzielą się przeżyciami.
Zapisy na Edycję 2018 rozpoczną się po nowym roku, warto więc polubić stronę na Facebooku: https://www.facebook.com/ZycieNaFali/
Rafał Bulowski SJ
Dzisiaj (tj. 8.01.2017r.) w nocy ok. g. 1-ej, w szpitalu w Piotrkowie Trybunalskim, zmarł o. Tadeusz Sierpiński SJ. Odszedł do Pana w 81. roku życia, w 62. roku powołania zakonnego i w 52. roku kapłaństwa.
Informacje o pogrzebie zostaną podane po ustaleniu.
Urodził się on 30 listopada 1936 roku w Siemnicach koło Tomaszowa Lubelskiego. Jego dzieciństwo było naznaczone wydarzeniami wojennymi. Przed ukończeniem 19-ego roku życia zgłosił się do Towarzystwa Jezusowego i 21 sierpnia 1955 roku rozpoczął nowicjat pod kierunkiem o. magistra Stefana Dzierżka SJ. Pierwsze śluby zakonne złożył dnia 26 sierpnia 1957 r. w Poznaniu i potem przygotowywał się do matury. Od 1958 roku studiował przez trzy lata filozofię w Krakowie. Od 1962 do 1966 studiował teologię w Warszawie i 25 czerwca 1965 roku przyjął święcenia kapłańskie w Warszawie przez posługę kard. Stefana Wyszyńskiego, Prymasa Polski.
Pierwszym miejscem jego posługi kapłańskiej był Kalisz, gdzie uczył religii, pracował z ministrantami i pomagał w kościele. Następnie został skierowany do Lublina i tam studiował psychologię na KUL-u (1967-1970) oraz pomagał w Duszpasterstwie Akademickim KUL. Przez kolejny rok pracował w duszpasterstwie akademickim w Toruniu.
W roku 1971/72 odbył ostatni etap formacji jezuickiej, czyli III probację w Czechowicach Dziedzicach pod kierunkiem o. Mieczysława Bednarza SJ.
Po zakończeniu probacji został skierowany do Łodzi, do parafii przy ul. Sienkiewicza i tam uczył religii, pomagał w kościele oraz był duszpasterzem akademickim (1972-76). Dnia 22 kwietnia 1975 r. złożył w Świętej Lipce ostatnie śluby i w ten sposób został definitywnie włączony do zakonu.
Przez kolejne lata pracował w kościele akademickim w Toruniu (1976-1981), potem również jako duszpasterz studentów na KUL (1981-1983), w Warszawie w Sanktuarium Matki Bożej Łaskawej (1983-84) i w ponownie w Toruniu (1984-88), gdzie zajmował się duszpasterstwem rodzin, posługą w kościele oraz był ministrem we wspólnocie. W 1988 r. został posłany do pomocy w parafii jezuitów w Szczecinie, a następnie w 1989 r. został skierowany do pracy przy kościele w Poznaniu, gdzie zajmował się m.in. duszpasterstwem trzeźwości.
Od 1992 był przez rok ministrem w kolegium jezuitów przy ul. Rakowieckiej w Warszawie. Od 1993 r. posługiwał w Radomiu, następnie od 1997 po raz kolejny w Toruniu i od 2001 do 2003 r. w Kaliszu. We wszystkich miejscach sumiennie wykonywał swoje obowiązki duszpasterskie i był ceniony jako zaangażowany duszpasterz oraz dobry współbrat.
W 2003 roku został skierowany do Piotrkowa Trybunalskiego i tam posługiwał jako duszpasterz i spowiednik w Sanktuarium Matki Bożej Trybunalskiej oraz był duchownym wspólnoty.
W niedziele – 13 listopada posługiwał w ciągu dnia zwyczajnie w kościele, natomiast wieczorem nagle zasłabł i został przewieziony do szpitala.
Zmarł po kilku tygodniach ciężkiej choroby, w niedzielę – 8 stycznia 2017 r. Odszedł do Pana w 81. roku życia, w 62. roku powołania zakonnego i w 52. roku kapłaństwa.
Niech Pan Życia będzie jego nagrodą na wieki.
]]>Kościół Najświętszego Imienia Jezus zaprasza na niepowtarzalne koncerty w ramach cyklu Kolędy u Jezuitów 2017. Pierwszy koncert odbędzie się 5 stycznia 2017 o godz. 17.30, usłyszymy kolędy w nowym brzmieniu i oprawie.
Świąteczny czas przedłużą dla nas Bogusław Semotiuk i Przyjaciele. Koncert zacznie się o godzinie 17.30, o 18.00 uczestnicy będą mogli wziąć udział w Eucharystii, po której nastąpi druga część koncertu.
WYKONAWCY: Bosłuaw Semotiuk, Magdalena Drewnowska, Katarzyna Gałaj, Bernadeta Grzelak, Jerzy Chojnowski, Władysław Lewy, Hubert Krześlak, Marek Krześlak, Hubert Kułacz, Dariusz Maj,
REALIZACJA DŹWIĘKU: Konrad Woszczyk
Kolejne wydarzenia odbędą się 8 i 15 stycznia, szczegóły na stronie.
]]>1 grudnia o godz. 18.00 w nowej siedzibie Jezuickiego Centrum Społecznego „W Akcji”, na ul. Rakowieckiej 61 miało miejsce wyjątkowe wydarzenie. Nuncjusz Apostolski w Polsce Abp Salvatore Pennacchio, w obecności o. Prowincjała Tomasza Ortmann SJ, o. Roberta Bujaka SJ rektora kolegium oraz licznie zebranych gości, poświęcił pomieszczenia nowego biura.
Spotkanie zaczęło się od krótkiego przemówienia o. Grzegorza Bochenka SJ, dyrektora JCS „W Akcji” i Ekonoma PMA, w którym cytował listy: kard. Kazimierza Nycza oraz Asystenta Generała o. Tomasza Kota SJ. Oba pisma zawierały słowa wdzięczności za służbę i otwartość serca na potrzeby uchodźców i migrantów.
Następnie Abp Pennachio pobłogosławił i poświęcił pomieszczenia nowej siedziby. W trakcie obrzędu skierował do zebranych krótkie słowo. Nuncjusz jako reprezentant Ojca Świętego podziękował za opiekę nad uchodźcami oraz zachęcił do dalszej pracy dla tych, którzy szukają schronienia w naszym kraju.
Na koniec oficjalnej części s. Barbara Olejnik RSCJ przygotowała prezentację opisującą trzy lata działalności JCS-u.
Od 21 listopada 2016 r. nowym miejscem pracy i spotkań z uchodźcami będzie biuro przy ulicy Rakowieckiej 61.
Przez ostatnie pół roku praktycznie od podstaw udało nam się wyremontować i zaadoptować podpiwniczenie budynku biblioteki PWST Bobolanum. Nowe biuro to ponad 130 m2, które będą przeznaczone wyłącznie na potrzeby naszej działalności. Osoby odwiedzające nas będą mogły dostać się do JCS-u niezależnym wejściem od strony ul. św. Andrzeja Boboli. Idąc schodami w dół, znajdą się najpierw w przedsionku, miejscu specjalnie pomyślanym jako parking dla wózków dziecięcych. Stamtąd drzwiami po prawej stronie uchodźca bądź sympatyk naszego Centrum przedostanie się do przestronnego salonu. JCS to miejsce spotkań, budowania przyjaźni i głębokich relacji, dlatego czy może być lepsze miejsce na spotkanie z drugim niż salon? Chyba tylko kuchnia może z nim konkurować, stąd uznaliśmy, że w nowym miejscu połączymy jedno z drugim i powstanie przestrzeń bezkonkurencyjna. Salon, razem z kuchnią i aneksem komputerowym, tworzy jedną przestrzeń. Tuż za wejściem i ścianką działową znajduje się pomieszczenie z sześcioma stanowiskami komputerowymi. Każde jest odpowiednio wyposażone i ma dostęp do Internetu. Uchodźcy chcący przygotować dokumenty, mają również możliwość skorzystania z drukarki. Kuchnia, która łączy się z salonem, jest w pełni wyposażona i pozwala na rozwój i prezentacje talentów kulinarnych ze wszystkich stron świata. Całość, czyli salon kuchnia i aneks komputerowy, jest świetnie doświetlona, przez co rodzi bardzo przyjazne i gościnne odczucia, kiedy się do niej wchodzi. Warto zwrócić uwagę na firanki, które wiszą nad kanapą – siostra Basia spędziła pół dnia, szukając ich jak lwica na stepie warszawskich sklepów z tkaninami – trzeba przyznać, że robią wrażenie.
Naprzeciwko kuchni znajdują się drzwi, za nimi czeka klasa. Pomieszczenie specjalnie pomyślane jako miejsce do nauki języka, z możliwością projekcji filmu na ścianie, ma służyć chcącym zgłębiać tajniki naszego ojczystego języka.
Idąc korytarzem, na końcu mamy dwie możliwości. Po lewej stronie przed potężną szafą, drzwi zaprowadzą śmiałka do biura. Tam oddani pracownicy ekipy „W Akcji”, w składzie s. Basia, słowacka stażystka Andrea, br. Andrzej i sch. Damian, czekają tylko, żeby zmierzyć się z każdym wyzwaniem, jakie może przynieść cudzoziemcom życie w Warszawie. Natomiast dwie pary drzwi po prawej, naprzeciw wspomnianej wcześniej potężnej szafy, to toalety. Widoczna zmiana ilościowa, gdyż na Narbutta toaleta była jedna.
Nowe biuro nie powstałoby bez wsparcia naszych dobroczyńców. Serdecznie dziękujemy wszystkim, którzy wsparli remont i przygotowanie nowej siedziby Jezuickiego Centrum Społecznego „W Akcji”. Naszych dobroczyńców polecamy modlitwie.