Kategoria: Grzegorz Ginter SJ – blog

Miłość obejmująca

Jak glina w ręku garncarza… Jr 18, 1 – 6 Dwa teksty, które dziś rzuciły mnie w objęcia Boga. Choć wcale tak nie wyglądają. W pierwszym garncarz, który ubrudzonymi rękoma obejmuje glinę. Jego palce są mocne, stanowcze, ale zarazem delikatne, czułe, bez przemocy dotykające i tylko przez subtelne dotknięcie gliny rzeźbiące ją, wpływające na nią. Bóg w taki sposób postępuje ze mną. Obejmuje mnie, to znaczy ze wszystkich stron mnie otacza („w Nim żyjemy, poruszamy się i jesteśmy” – św. Paweł). Nie ma takiej strony mnie i mojego życia, która nie byłaby ogarnięta przez Jego ręce. Porusza mnie również to,...

Więcej

Sprzedać dla Miłości

Sprzedał wszystko, co miał… Mt 13, 44 – 46 Najpierw zatrzymało mnie to, że ta ewangelia jest o szukaniu, ukrywaniu. Pomyślałem: czy Pan Bóg bawi się z nami w ciuciubabkę? Ależ nie! Wszak tu chodzi o miłość, gdyż Bóg jest miłością. A królestwo niebieskie to nie żadna przestrzeń gdzieś tam nad chmurami, lecz to relacja miłości z Ojcem. Skoro tak, to Bóg zachowuje się (często) jak kochanek, który chce być szukany, wydobywany z ukrycia. Takie świadectwo zostawiają również mistycy. Miłość chce być szukana, chce być zdobywana, odkopywana, znaleziona. Jak skarb w roli, jak perła. Uderzyło mnie jeszcze bardziej coś innego....

Więcej

Diament w glinie

Przechowujemy skarb w naczyniach glinianych. 2 Kor 4, 7 – 15 Potrzebuję sobie ciągle uświadamiać tę rzeczywistość: skarb, który noszę w sobie i kruchość mojego człowieczeństwa. A to po to, bym w chwilach „chwały” nie zapomniał o słabości mojej natury, a w gorszych momentach, porażek, upadków – pamiętał o skarbie, który we mnie jest i którym ja jestem. Nie sam dla siebie, ale dla Tego, który mnie stworzył, ulepił i ten diament we mnie złożył. Wartość jest we mnie, choć nie pochodzi ode mnie. Zamiast na słabościach, przeciwnościach, prześladowaniach, niedostatkach, głodach, ranach – i o czym tam jeszcze św....

Więcej

Pył i proch

Pozwól, o Panie, że jeszcze ośmielę się mówić do Ciebie, choć jestem pyłem i prochem. Rdz 18, 20 – 32 Abraham targuje się z Bogiem. To targowanie się wygląda jak na bazarze, ale to zupełnie co innego. Tam chodzi o to, by zbić cenę i być w pełni zadowolonym z dobrego interesu. A tutaj? Tutaj chodzi i głęboką relację, o bliskość. Już najpierw to, że kiedy Bóg osobiście pragnie dokonać inspekcji Sodomy („dowiem się”), wtedy Abraham stoi przed Panem i podchodzi do Niego. Przybliża się i zaczyna do Niego mówić. To nic innego, jak modlitwa. Abraham może się do Boga...

Więcej

Logika miłości

Wczesnym rankiem, gdy jeszcze było ciemno, Maria Magdalena udała się do grobu i zobaczyła kamień od niego odsunięty. J 20, 1. 11 – 18 Najpierw poruszyły mnie dwie bardzo trudne rzeczywistości, od których rozpoczyna się dzisiejsza scena – ciemność i pustka. Kobieta przychodzi do grobu, kiedy jest już ranek, ale jeszcze ciemno. Takie coś pomiędzy ciemnością pełnej nocy, a jasnym światłem poranka. No i grób, w którym spodziewała się zastać ciało Jezusa, jest pusty. Ciemność i pustka. Gdybyśmy zobaczyli wcześniejszą scenę, to tam do grobu przybiegają Piotr i Jan, jest również ciemno i również pusto, jednak oni po inspekcji,...

Więcej

Aktualności

Media o nas

Blogi

Najnowsze filmy

Loading...

Polecamy