W krakowskiej bazylice jezuitów 12 czerwca 2026 roku odbyły się główne uroczystości ku czci Najświętszego Serca Pana Jezusa. Wierni wzięli udział w uroczystej Mszy świętej oraz procesji, odnawiając akt zawierzenia, którego zadaniem jest przypominanie o darmowej miłości Boga i jednoczenie polskiego społeczeństwa.
Uroczystościom przewodniczył prowincjał jezuitów o. Jarosław Paszyński SJ, a homilię wygłosił rektor krakowskiego kolegium o. Wacław Królikowski SJ. Kaznodzieja skupił się na ewangelicznym paradoksie miłości, która dla człowieka utrudzonego staje się „słodkim jarzmem”. „Jezus zwraca się bezpośrednio do wszystkich osób utrudzonych i obciążonych ciężarem życia” – mówi o. Wacław Królikowski SJ. Podkreślił on, że to właśnie w Sercu Chrystusa człowiek znajduje odpowiedź na zmęczenie fizyczne i duchowe.

Polski wkład w światowy kult
Choć współczesne nabożeństwo kojarzy się głównie z objawieniami we Francji, to polscy jezuici odegrali kluczową rolę w jego powstaniu. Już w XVII wieku o. Kacper Drużbicki SJ napisał pierwsze na świecie kompendium kultu pt. „Ognisko serc – Serce Jezusa”. Stało się to na wiele lat przed głośnymi wizjami św. Małgorzaty Marii Alacoque. To Drużbicki opracował teologiczne podstawy kultu, a jego modlitwy rozprzestrzeniły się w całej Europie.
Polska była również pierwszym krajem, w którym oficjalnie ustanowiono to święto. W 1764 roku polscy biskupi wysłali memoriał do papieża Klemensa XIII, prosząc o wprowadzenie uroczystości w Królestwie Polskim. Zgoda nadeszła rok później, podczas gdy na cały Kościół powszechny święto to rozszerzono dopiero w 1856 roku za pontyfikatu Piusa IX.

Odpowiedź na „rozwodnioną wiarę”
Współczesne znaczenie tej pobożności wykracza poza tradycyjne nabożeństwa. Jak podaje redakcja YOUCAT, w XX wieku do ruchu modlitewnego związanego z Sercem Jezusowym należało na świecie około 30 milionów ludzi. Kult ten jest dziś stawiany w opozycji do racjonalistycznego, „akademicko oczyszczonego” chrześcijaństwa, które papież Franciszek określił mianem „rozwodnionej zupy”. „Czy jesteśmy jeszcze Kościołem zdolnym do ocieplenia serc?” – pytał Ojciec Święty, cytowany przez YOUCAT.
Papież Franciszek, będący duchowym synem św. Ignacego Loyoli, tuż przed śmiercią wydał encyklikę Dilexit nos poświęconą miłości Serca Jezusowego. Przekonywał w niej, że świat może się zmienić tylko wtedy, gdy zacznie się od przemiany ludzkich serc. Z kolei św. Jan Paweł II, który codziennie odmawiał litanię do Serca Jezusa, wskazywał, że uczy ono człowieka prawdziwego sensu życia i pozwala budować cywilizację miłości na ruinach nienawiści.

Miejsce szczególnej modlitwy
Podczas krakowskich uroczystości wierni tradycyjnie modlili się o świętość kapłanów i osób konsekrowanych. Bazylika jezuitów od 1872 roku pozostaje centrum tego kultu, wydając m.in. miesięcznik „Posłaniec Serca Jezusowego”. W XX wieku to właśnie tu biło serce polskiego katolicyzmu, a duchowość ta – jak zauważa YOUCAT – opiera się na prostym fakcie: „Bóg stał się ludzkim sercem”.
Zwieńczeniem obchodów był akt zawierzenia oraz procesja wokół świątyni. Zgodnie z tradycją, uczestnicy mogli również uzyskać odpust zupełny pod zwykłymi warunkami. Dla wielu krakowian i pielgrzymów czerwcowe święto w bazylice pozostaje najważniejszym momentem w roku liturgicznym, przypominającym o miłości, która – jak ujął to o. Królikowski – „nie narzuca się i nie czyni hałasu”.

Budowa ponad kordonami zaborczymi
Historia krakowskiej bazyliki przy ulicy Kopernika jest ściśle spleciona z walką o polską tożsamość. Kamień węgielny pod budowę wmurowano 1 listopada 1909 roku, gdy Polski nie było jeszcze na mapach. Inwestycja była finansowana z darów Polaków pochodzących ze wszystkich trzech zaborów, co w tamtym czasie stanowiło potężny sygnał narodowej jedności. Budowę, przerwaną przez I wojnę światową, dokończono tuż po odzyskaniu suwerenności.
Świątynia została konsekrowana w 1921 roku przez biskupa Anatola Nowaka. Zaledwie kilka dni później polscy biskupi zebrani w tej bazylice oddali cały naród Sercu Zbawiciela. Akt ten miał swoją dramatyczną zapowiedź rok wcześniej, 27 lipca 1920 roku na Jasnej Górze, kiedy Polska zmagała się z najazdem Armii Czerwonej. Kult ten był postrzegany przez hierarchów jako fundament przetrwania państwa i narodu.










