W sobotę, 27 czerwca w kościele jezuitów w Toruniu, o. Mateusz Orłowski SJ złożył uroczystą profesję czterech ślubów w Towarzystwie Jezusowym. Ma 39 lat i wstąpił do zakonu jezuitów w 2006 roku. Święcenia kapłańskie otrzymał w czerwcu 2018. Obecnie należy do wspólnoty jezuitów w Toruniu. Jest artystą malarzem, wspiera duszpasterza studentów i pracuje nad doktoratem na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika. Wcześniej pracował w Poznaniu i na misjach w Chinach. Trzecią Probację odbył w Jastrzębiej Górze w latach 2023-2024.

Podczas uroczystej Mszy św., której przewodniczył o. Prowincjał Zbigniew Leczkowski SJ, homilię wygłosił o. Grzegorz Lojtek SJ, przełożony wspólnoty jezuitów w Warszawie Falenicy, który razem z Mateuszem wstąpił do nowicjatu.

Kaznodzieja przypomniał starą jezuicką pieśń „Matko, ma zakonie mój, dla cię życie me, dla cię prac mych znój” i odniósł ją do uroczystości ślubów, które definitywnie wcieliły o. Mateusza do Towarzystwa Jezusowego. Od tego momentu nie tylko zakon będzie za niego odpowiedzialny, ale również on będzie odpowiedzialny za zakon, do którego został wcielony. „Powierzasz swoje życie Towarzystwu jako matce, ale w pewien sposób zakon również powierza się tobie, my jego członkowie powierzamy się również twojej opiece, abyś się o nas troszczył i o nas dbał” – powiedział.

Życzył mu, by wzrastał w tej współodpowiedzialności i ufał bezgranicznie Bogu.

„Mówiłeś podczas rekolekcji Szkoły Kontaktu z Bogiem kazanie którego nie zapomną do końca życia – wspominał. Tłumaczyłeś, że z modlitwą, z postawą na modlitwie jest tak jak z otwartymi dłońmi. Trzeba mieć otwarte dłonie, by stanąć przed Bogiem. I ten gest wymaga zaufania. Bo mogę się obawiać, że Pan Bóg z tych otwartych dłoni, z tego wszystkiego, co mi daje, z mojego życia, moich pragnień, moich marzeń, moich aspiracji, chce mi coś zabrać. Ale wtedy pamiętam, z jakim przekonaniem mówiłeś, że Bóg niczego nie zabiera, lecz porządkuje. Otwarte serce i otwarte dłonie, to wyraz zaufania do Boga. On niczego nam nie zabiera, lecz porządkuje. W tym wszystkim potrzeba głębokiego zaufania, głębokiej miłości, głębokiego przylgnięcia do Jezusa, bycia Jego towarzyszem, żeby zrozumieć, jak bardzo Jemu zależy na mnie. Jeśli Bóg porządkuje nasze marzenia, aspiracje, pragnienia, przywiązania, to tylko dla naszego dobra”.

W uroczystości, która miała swój ciąg dalszy podczas poczęstunku w salce duszpasterstwa akademickiego, uczestniczyła rodzina i przyjaciele o. Mateusza, a także jezuici, którzy przybyli z innych miast.

FOTORELACJA (jezuici.pl)