W zakrystii Bazyliki Najświętszego Serca Pana Jezusa przy ul. Kopernika 26 w Krakowie znajduje się jeden z najcenniejszych zabytków związanych z historią kultu Najświętszego Serca Jezusowego w Polsce. Jest nim monumentalny, późnobarokowy obraz olejny na płótnie z XVIII wieku, przedstawiający Chrystusa ukazującego swoje Najświętsze Serce, adorowanego przez świętych Towarzystwa Jezusowego. Malowidło ma imponujące wymiary 350 × 198 cm i zostało ujęte w bogato profilowaną, pozłacaną ramę snycerską wykonaną w 1874 roku.

Przez ponad półtora wieku obraz towarzyszył modlitwie kolejnych pokoleń jezuitów i wiernych. Był świadkiem ważnych wydarzeń religijnych i historycznych, a jego dzieje splatają się z historią krakowskiej wspólnoty jezuickiej oraz rozwojem kultu Najświętszego Serca Pana Jezusa. Po zakończonej w lipcu 2026 roku kompleksowej konserwacji dzieło odzyskało dawny blask i ponownie ukazuje pełnię swoich walorów artystycznych oraz duchowych. Dziś jest nie tylko cennym zabytkiem sztuki sakralnej, lecz także żywym świadectwem duchowości Towarzystwa Jezusowego i wielowiekowej tradycji oddawania czci Sercu Chrystusa.

Fot. Robert Więcek SJ

Historia obrazu opowiada o losach jezuitów

Autor obrazu pozostaje nieznany, jednak jego stylistyka pozwala zaliczyć go do dzieł późnego baroku, powstałych w XVIII wieku. Powstał prawdopodobnie dla jednego z kościołów jezuickich działających na dawnych ziemiach Rzeczypospolitej. Losy obrazu odzwierciedlają burzliwą historię zakonu jezuitów. Po kasacie Towarzystwa Jezusowego w 1773 roku wiele dzieł sztuki zostało przeniesionych do innych świątyń lub magazynów. Także opisywane malowidło rozpoczęło wówczas swoją wieloletnią wędrówkę. Pierwszym znanym miejscem jego przechowywania był Połock, jeden z najważniejszych ośrodków jezuitów na terenach dawnej Rzeczypospolitej. To właśnie tam Towarzystwo Jezusowe mogło kontynuować działalność nawet po papieskiej kasacie zakonu, dzięki przychylności cesarzowej Katarzyny II. W roku 1820, po ostatecznym usunięciu jezuitów z Imperium Rosyjskiego, obraz przewieziono do Tarnopola, skąd po pewnym czasie trafił do Krakowa. Tutaj znalazł swoje miejsce w nowo powstałej kaplicy Najświętszego Serca Jezusowego przy ulicy Kopernika. Od tej chwili rozpoczął się nowy rozdział jego historii.

Obraz w pierwszej kaplicy Najświętszego Serca Jezusa

Kaplica Najświętszego Serca Jezusowego została poświęcona 28 sierpnia 1870 roku przez prowincjała jezuitów, ksKaspra Szczepkowskiego SJ. Była to niewielka, neoklasyczna świątynia usytuowana na terenie dzisiejszego zespołu klasztornego przy ulicy Kopernika. Jej wnętrze miało skromne rozmiary, lecz odznaczało się wyjątkową harmonią architektoniczną. Centralne miejsce zajmował właśnie osiemnastowieczny obraz Najświętszego Serca Jezusa, umieszczony w głównym ołtarzu. Po bokach znajdowały się ołtarze poświęcone Matce Bożej oraz św. Józefowi. Kaplica szybko stała się miejscem szczególnego kultu Serca Jezusowego. Gromadzili się tutaj zarówno mieszkańcy Krakowa, jak i liczni członkowie Apostolstwa Modlitwy, którzy odnajdywali w duchowości Serca Chrystusa źródło nadziei, miłości i apostolskiego zapału.

Świadek niezwykłych wydarzeń

Obraz był niemym świadkiem wielu wydarzeń z historii Kościoła i Towarzystwa Jezusowego. Jednym z najbardziej wzruszających momentów była Msza święta prymicyjna odprawiona 27 lipca 1881 roku przez młodego jezuitę ojca Jana Beyzyma, późniejszego błogosławionego, misjonarza na Madagaskarze i apostoła trędowatych. Dzień wcześniej otrzymał on święcenia kapłańskie z rąk biskupa Albina Dunajewskiego. Już następnego dnia stanął przy ołtarzu przed obrazem Najświętszego Serca Jezusa, powierzając rozpoczynające się kapłaństwo Temu, którego Serce miało stać się źródłem jego misyjnej gorliwości i heroicznej służby najuboższym. Po ponad czterdziestu latach istnienia kaplicy rozpoczęto budowę nowego skrzydła kolegium jezuickiego. Ostatnie nabożeństwo odprawiono tam 20 maja 1912 roku, a następnego dnia rozpoczęła się rozbiórka budynku. Na szczęście obraz został wcześniej zabezpieczony i przeniesiony do nowo wznoszonego kościoła Najświętszego Serca Pana Jezusa.

Fot. Robert Więcek SJ

Obraz, który przetrwał pokolenia

Przez dziesięciolecia obraz pozostawał w zakrystii bazyliki. Nie oglądały go tłumy pielgrzymów ani wycieczek, ponieważ nie znajdował się w głównej przestrzeni świątyni. Był jednak nieustannie obecny w życiu jezuitów. Każdego dnia mijali go kapłani udający się do ołtarza, powierzając Chrystusowi swoje kapłańskie posługi i prosząc o łaskę wiernego naśladowania świętych współbraci przedstawionych na płótnie. Z upływem lat na obrazie coraz wyraźniej odciskał się jednak wpływ czasu. Kurz, zanieczyszczenia, starzejący się werniks oraz ślady dawnych napraw stopniowo przesłaniały jego piękno. Kolory stawały się coraz ciemniejsze, złocenia ramy traciły swój blask, a subtelne szczegóły malarskie przestawały być dostrzegalne. Dopiero decyzja podjęta w 2025 roku o przeprowadzeniu kompleksowej konserwacji pozwoliła rozpocząć nowy rozdział w historii tego wyjątkowego dzieła.

Kompozycja obrazu i jego przesłanie teologiczne

Każde dzieło sztuki sakralnej powstaje nie tylko po to, aby zachwycać kunsztem wykonania, lecz przede wszystkim po to, aby prowadzić człowieka ku Bogu. Taką właśnie funkcję spełnia monumentalny obraz znajdujący się w zakrystii Bazyliki Najświętszego Serca Pana Jezusa w Krakowie. Nie jest on jedynie zabytkiem osiemnastowiecznego malarstwa religijnego, ale także swoistym wyznaniem wiary w miłość Boga objawioną w Najświętszym Sercu Jezusa oraz artystycznym wyrazem duchowości Towarzystwa Jezusowego. Po zakończonej konserwacji można na nowo dostrzec wszystkie walory kompozycyjne dzieła. Oczyszczona powierzchnia obrazu odsłoniła subtelne przejścia światła i cienia, bogactwo kolorystyki oraz niezwykle staranne opracowanie twarzy i szat poszczególnych postaci. Przywrócona została również głębia przestrzeni, która przez wiele dziesięcioleci pozostawała ukryta pod pożółkłym werniksem i warstwą zabrudzeń.

Fot. Robert Więcek SJ

Monumentalne dzieło późnego baroku

Obraz jest wykonany techniką olejną na płótnie. Jego pionowy format nadaje całej kompozycji wyjątkową dynamikę, prowadząc wzrok widza od zgromadzonych na ziemi świętych ku Chrystusowi królującemu w chwale nieba. Całość ujęta została w bogato profilowaną, drewnianą, złoconą ramę o dekoracji snycerskiej. Jej zwieńczenie zamyka półkolisty łuk, który harmonijnie dopełnia kompozycję i podkreśla jej uroczysty charakter. Rama, podobnie jak samo malowidło, została poddana gruntownej konserwacji, dzięki czemu odzyskała swój dawny blask i stała się integralnym elementem dzieła. Kompozycja obrazu została podzielona na dwie zasadnicze strefy: niebiańską i ziemską. Nie są one jednak od siebie oddzielone, lecz łączą się poprzez miękko modelowane obłoki, symbolizujące przenikanie się rzeczywistości ziemskiej i nadprzyrodzonej.

Chrystus w chwale ukazujący swoje Serce

Centralnym punktem całego obrazu jest postać Chrystusa. Artysta ukazał Go siedzącego na obłokach, zwróconego frontalnie ku patrzącemu. Cała sylwetka emanuje spokojem i majestatem. Lewa noga wysunięta jest delikatnie do przodu, co nadaje postaci naturalność i lekkość. Chrystus ubrany jest w czerwoną tunikę oraz błękitny płaszcz. Zestawienie tych dwóch kolorów posiada głęboką wymowę symboliczną. Czerwień przypomina o męce, ofierze i miłości aż do przelania krwi, natomiast błękit wskazuje na boską chwałę oraz niebo. Obydwiema rękami Zbawiciel rozchyla szaty, odsłaniając swoje Najświętsze Serce. Jest ono przedstawione jako gorejące źródło Bożej miłości. Otaczające je promienie rozświetlają całą kompozycję, stając się duchowym centrum obrazu. To właśnie ku Niemu kierują spojrzenia wszyscy święci. Na twarzy Chrystusa maluje się łagodność i dobroć. Nie ma tu surowości sędziego, lecz czułość Odkupiciela zapraszającego człowieka do zaufania.

Świat aniołów

Postaci Chrystusa towarzyszą aniołowie i putta. Przy prawym kolanie Zbawiciela siedzi mały aniołek, który jedną ręką podtrzymuje fałdy błękitnego płaszcza, drugą natomiast wskazuje zgromadzonych poniżej świętych jezuitów. Gest ten posiada wymowę niezwykle symboliczną – ukazuje drogę prowadzącą od ziemi ku Najświętszemu Sercu. Po lewej stronie wyłania się drugi putto, a nieco wyżej rozmieszczone zostały cztery uskrzydlone anioły. Jeden z nich trzyma otwartą księgę. Można ją odczytywać jako symbol Ewangelii oraz Bożego Objawienia, którego pełnię stanowi Jezus Chrystus. Cała górna część obrazu utrzymana jest w jasnej tonacji złocistych i srebrzystych obłoków, co potęguje wrażenie światła bijącego od osoby Zbawiciela.

Fot. Robert Więcek SJ

Święci jezuici adorujący Najświętsze Serce Jezusa oraz duchowe przesłanie obrazu

Dolna część obrazu przedstawia jedenaście postaci świętych Towarzystwa Jezusowego. Nie tworzą oni przypadkowej grupy. Każdy z nich reprezentuje inny wymiar jezuickiego powołania: kapłana, zakonnika, misjonarza, męczennika, wychowawcę czy mistyka. Razem tworzą duchową rodzinę św. Ignacego, której centrum pozostaje zawsze Chrystus.

Święty Ignacy Loyola to pierwszoplanowa postać, założyciel Towarzystwa Jezusowego. Klęczy ubrany w biały ornat haftowany złotem. Rozłożone szeroko ręce przypominają gest całkowitego oddania się Bogu. Twarz zwrócona ku górze wyraża zachwyt i głęboką kontemplację. Ignacy nie patrzy na otaczających go ludzi. Cała jego uwaga skupiona jest na Najświętszym Sercu Jezusa. Artysta w niezwykle subtelny sposób ukazał duchowość Ćwiczeń duchowych – człowiek ma szukać i znajdować Boga we wszystkim, ale zawsze zaczyna od spojrzenia skierowanego ku Chrystusowi.

Tuż za Ignacym znajduje się święty Franciszek Borgiasz. W rękach trzyma czaszkę, na której spoczywa książęca korona. Nie jest to motyw przypadkowy. Franciszek należał do najwyższej arystokracji Hiszpanii, był księciem Gandii i wicekrólem Katalonii. Korona złożona na czaszce przypomina o przemijalności ziemskich zaszczytów. Dla Chrystusa porzucił bogactwo, władzę i dworską karierę, wybierając życie zakonne.

Obok stoi święty Klaudiusz La Colombière. Jego obecność ma szczególne znaczenie. To właśnie on był jednym z największych apostołów kultu Najświętszego Serca Jezusa i duchowym kierownikiem świętej Małgorzaty Marii Alacoque. Trzyma krucyfiks, a drugą ręką wskazuje Serce Chrystusa. Gest ten przypomina, że całe jego życie było służbą szerzeniu nabożeństwa do Najświętszego Serca.

W centrum kompozycji klęczy święty Piotr Faber. Był pierwszym kapłanem spośród towarzyszy świętego Ignacego. Artysta ukazał go z krucyfiksem przyciśniętym do piersi oraz splecionymi rękami. Na jego twarzy maluje się skupienie człowieka całkowicie zanurzonego w modlitwie. Faber symbolizuje życie wewnętrzne, rozeznawanie duchowe oraz pokorę. Po lewej stronie kompozycji, naprzeciw św. Ignacego Loyoli, artysta umieścił postacie, które przypominają o misyjnym i wychowawczym posłannictwie Towarzystwa Jezusowego. Każda z nich została ukazana z właściwymi sobie atrybutami, dzięki którym wierni mogą rozpoznać zarówno ich tożsamość, jak i drogę do świętości.

Na pierwszym planie po prawej stronie klęczy młody jezuita – św. Alojzy Gonzaga. Ubrany jest w czarną sutannę i białą komżę, a jego dłonie złożone są do modlitwy. Twarz młodzieńca emanuje pokojem, skupieniem i pokorą. Przed nim spoczywa książęca korona, odwrócona i złożona na ziemi. Obok niej artysta umieścił krucyfiks oraz białą lilię z rozwiniętymi kwiatami i pąkami. Są to wymowne symbole życia świętego. Korona przypomina o dobrowolnym wyrzeczeniu się wysokiego urodzenia i ziemskich zaszczytów, krzyż oznacza całkowite zawierzenie Chrystusowi, natomiast lilia od wieków jest znakiem czystości serca i życia oddanego Bogu. Postać Alojzego ukazuje, że prawdziwa wielkość człowieka nie polega na posiadaniu władzy ani bogactwa, lecz na świętości osiąganej przez wierność Ewangelii.

Tuż za św. Alojzym znajduje się jedna z najwybitniejszych postaci w historii misji katolickich – św. Franciszek Ksawery. Jego twarz zwrócona jest ku Chrystusowi, a wzrok wyraża gorliwość i bezgraniczne zaufanie. Lewą ręką przyciska do piersi krucyfiks, prawą rozchyla płaszcz, jakby chciał ukazać płonące serce misjonarza, gotowego zanieść Ewangelię aż po krańce świata. Franciszek Ksawery przypomina, że miłość do Najświętszego Serca Jezusa nie zamyka chrześcijanina w świecie osobistej pobożności, lecz prowadzi go ku służbie drugiemu człowiekowi i odważnemu głoszeniu Ewangelii. Obok Franciszka Ksawerego widzimy św. Stanisława Kostkę, jednego z najbardziej czczonych polskich jezuitów. Artysta ukazał go jako młodzieńca o pogodnym obliczu, wpatrzonego z dziecięcą ufnością w Chrystusa. W dłoni trzyma białą lilię – znak niewinności, czystości i całkowitego oddania Bogu. Jego obecność ma szczególne znaczenie dla polskiego odbiorcy. Stanisław przypomina, że świętość nie jest zarezerwowana dla ludzi w podeszłym wieku ani dla wybitnych uczonych. Można ją osiągnąć już w młodości, jeśli życie zostanie całkowicie powierzone Chrystusowi. Inna grupa jezuitów widoczna na obrazie to męczennicy za wiarę.

Artysta przedstawił trzy postacie złączone wspólnym krzyżem. Są to św. Andrzej Bobola, św. Stefan Pongracz oraz św. Melchior Grodziecki. Nie ukazano ich jako bohaterów triumfujących pośród chwały świata, lecz jako świadków wiary, którzy pozostali wierni Chrystusowi aż do przelania własnej krwi. Centralne miejsce zajmuje św. Andrzej Bobola, patron Polski, którego męczeńska śmierć stała się symbolem niezłomności wiary. Po jego bokach znajdują się dwaj męczennicy koszyccy – Stefan Pongracz i Melchior Grodziecki – ponoszący śmierć za jedność Kościoła i wierność Ewangelii. Krzyż, który wspólnie podtrzymują, przypomina, że droga ucznia Chrystusa prowadzi niejednokrotnie przez cierpienie. Jednak właśnie ono staje się źródłem zwycięstwa, ponieważ otwiera człowieka na życie wieczne.

Najbardziej dyskretną, a zarazem niezwykle wymowną postacią jest św. Alfons Rodriguez, brat zakonny. Nie był kaznodzieją ani misjonarzem. Nie poniósł śmierci męczeńskiej. Przez większą część życia pełnił prostą posługę furtiana w kolegium jezuickim na Majorce. Artysta ukazał go jako starszego człowieka o siwych włosach, z pokorą spoglądającego ku Chrystusowi i trzymającego dłonie złożone do modlitwy. Jego obecność przypomina, że świętość rodzi się przede wszystkim z wiernego pełnienia codziennych obowiązków. To piękne dopełnienie całej kompozycji – obok wielkich misjonarzy, męczenników i założycieli zakonu swoje miejsce znajduje także zakonny brat, który osiągnął świętość przez cichą, wytrwałą służbę.

Fot. Robert Więcek SJ

Teologiczne przesłanie obrazu

Choć obraz przedstawia jedenaście postaci świętych jezuitów, jego głównym bohaterem pozostaje Chrystus. To nie święci są centrum kompozycji, lecz Najświętsze Serce Jezusa – widzialny znak nieskończonej miłości Boga do człowieka. Artysta prowadzi wzrok odbiorcy od ziemi ku niebu. Święci nie zatrzymują uwagi na sobie. Każdy gest, każde spojrzenie i każdy symbol kierują ku Chrystusowi. W ten sposób obraz staje się swoistą katechezą o powołaniu człowieka do świętości, której źródłem jest zjednoczenie z Bożym Sercem. Dobór postaci nie jest przypadkowy. Widzimy założyciela zakonu, pierwszych towarzyszy św. Ignacego, wielkich misjonarzy, wychowawców młodzieży, apostoła kultu Najświętszego Serca Jezusa, męczenników oraz pokornego brata zakonnego. Razem tworzą obraz Towarzystwa Jezusowego jako wspólnoty zjednoczonej wokół Chrystusa i gotowej służyć Kościołowi na różne sposoby. W tym sensie dzieło jest nie tylko przedstawieniem religijnym, lecz także malarską syntezą duchowości ignacjańskiej. Uczy, że każda droga powołania – kapłańska, zakonna czy świecka – prowadzi do świętości wtedy, gdy zakorzeniona jest w miłości wypływającej z przebitego Serca Zbawiciela.

Wdzięczność za przywrócone piękno

Dokładnie 25 października 2025 roku Krajowy Dyrektor Apostolstwa Modlitwy ks. Robert Więcek SJ oraz ówczesny i obecny prefekt Bazyliki Najświętszego Serca Pana Jezusa w Krakowie ks. Jarosław Naliwajko SJ zwrócili się do wiernych z prośbą o pomoc w zebraniu środków na renowację obrazu znajdującego się w naszej bazylice. Dzieło przedstawiające oddawanie czci Najświętszemu Sercu Pana Jezusa przez św. Ignacego Loyolę i innych jezuitów wymagało pilnych prac konserwatorskich. Renowacja obrazu była kolejnym etapem upiększania naszej świątyni – po uzupełnieniu brakujących witraży w prezbiterium bazyliki oraz zakończeniu czteroletniej renowacji polichromii zakrystii autorstwa Jana Bukowskiego. Dzięki hojności i życzliwości wielu osób udało się podjąć to ważne dzieło, którego owocem jest przywrócenie jednego z cennych elementów duchowego i artystycznego dziedzictwa naszej bazyliki. Dzisiaj z radością możemy poinformować o szczęśliwym finale tego przedsięwzięcia. 23 lipca 2026 roku obraz powrócił do Bazyliki Najświętszego Serca Pana Jezusa w Krakowie po gruntownej konserwacji przeprowadzonej przez firmę DKK – Konserwacja Zabytków z Wieliczki. Został tymczasowo umieszczony przy ołtarzu św. Józefa, aby wierni mogli z bliska podziwiać jego odnowione piękno i kunszt wykonanych prac.

Fot. Robert Więcek SJ

Szczególne słowa wdzięczności kierujemy do Pani Konserwator Anny Koszarskiej, której wiedza, doświadczenie, niezwykła staranność i wrażliwość na wartość zabytku pozwoliły wydobyć z obrazu jego pierwotne piękno. Dzięki Jej profesjonalnej pracy dzieło odzyskało blask, głębię kolorów i wyraz artystyczny, stając się na nowo wymownym świadectwem kultu Najświętszego Serca Jezusowego. Z całego serca dziękujemy również wszystkim Fundatorom i Dobroczyńcom, którzy swoją ofiarnością umożliwili przeprowadzenie tej renowacji. Wasza hojność jest nie tylko materialnym wsparciem dla zachowania naszego dziedzictwa, ale przede wszystkim pięknym świadectwem umiłowania Serca Bożego i życzliwości wobec wspólnoty jezuitów. Dzięki Wam udało się doprowadzić to dzieło do szczęśliwego końca. Zapewniamy wszystkich naszych Dobroczyńców o nieustannej pamięci w modlitwie.

W Bazylice Najświętszego Serca Pana Jezusa w Krakowie w każdą środę sprawowana jest Eucharystia w ich Dobroczyńców. Jest to nasza najważniejsza forma wdzięczności za okazane serce, zaufanie i wsparcie. Niech Pan Jezus, którego Serce zostało przebite z miłości do człowieka, hojnie wynagradza wszystkim Dobroczyńcom, obdarza potrzebnymi łaskami, umacnia w wierze i błogosławi każdego dnia ich życie. Odnowiony obraz Najświętszego Serca Jezusowego pozostaje nie tylko cennym zabytkiem sztuki sakralnej, ale przede wszystkim miejscem modlitwy i zawierzenia. Niech przez długie lata przypomina wszystkim nawiedzającym naszą bazylikę o niewyczerpanej miłości Chrystusa, której źródłem jest Jego Najświętsze Serce. Życzę, aby ten artykuł przyczynił się do jeszcze większego zainteresowania wiernych historią i pięknem Bazyliki Najświętszego Serca Pana Jezusa w Krakowie oraz przypominał, że troska o zabytki sakralne jest również troską o żywe dziedzictwo wiary.

Fot. Robert Więcek SJ

Stanisław Groń SJ