Przez lata powtarzano makabryczną legendę o jego rzekomej śmierci w letargu, która miała na wieki zablokować drogę na ołtarze. Dziś, dzięki żmudnej pracy historyków, wiemy już na pewno: to tylko pomówienie, które nie ma merytorycznego wpływu na toczący się proces. Beatyfikacja ojca Piotra Skargi wchodzi w decydującą fazę, a my odkrywamy na nowo postać, która dla polskiej mowy, kultury i działalności charytatywnej zrobiła więcej, niż podają szkolne podręczniki. 2 lutego mija 490. rocznica jego urodzin i 457. wstąpienia do Towarzystwa Jezusowego.
Jedną z największych kontrowersji, która przez dekady kładła się cieniem na pamięci o wielkim jezuicie, była plotka o jego rzekomym obudzeniu się w trumnie. Ta dramatyczna historia, sugerująca, że Skarga został pochowany za życia, miała poddawać w wątpliwość jego postawę wiary w chwili śmierci. Jak wyjaśnia ojciec Krystian Biernacki, wicepostulator w procesie beatyfikacyjnym, mit ten zyskał na sile m.in. poprzez niefortunny wpis w Encyklopedii Katolickiej, oparty na niezweryfikowanych opowieściach profesora Janusza Tazbira. Dziś sprawa jest jasna: naukowe analizy kryminalistyczne, w tym badania profesora Widackiego, jednoznacznie wykluczyły tę wersję wydarzeń, a sam profesor Tazbir dwukrotnie przepraszał za rozpowszechnienie nieprawdy.
„Ustąpił miejsca” męczennikowi
Dlaczego zatem na wyniesienie Skargi na ołtarze czekamy tak długo? Powody są prozaiczne, choć zakorzenione w tragicznej historii Polski. Formalny proces rozpoczął się dopiero po 2012 roku, choć starania o to trwały od początku XX wieku. Wcześniej plany pokrzyżował „priorytetowy” proces Andrzeja Boboli, którego relikwie Stolica Apostolska mogła odzyskać z Rosji – Skarga, jak mówią jezuici, „ustąpił miejsca męczennikowi”. Późniejsza kasata zakonu, zniszczenie zakonnych archiwów oraz czasy komunizmu, w których postać Skargi drastycznie redukowano jedynie do roli działacza, sprawiły, że gromadzenie materiału dowodowego stało się tytanicznym wyzwaniem.
Proces beatyfikacyjny toczy się bez przeszkód
Obecnie prace nad beatyfikacją znajdują się na dobrej drodze do sukcesu. Trwa redagowanie Positio, czyli obszernego tomu dokumentującego heroiczność cnót kandydata na ołtarze. Postulatorzy podjęli się trudnego zadania zmierzenia się z ogromną spuścizną literacką i historyczną Skargi. Jak podkreśla ojciec Biernacki, w procesie nie ma żadnych przeszkód merytorycznych przeciwko świętości jezuity; jedynym wyzwaniem jest czas potrzebny na rzetelne przygotowanie dokumentacji i przetłumaczenie jej na język zrozumiały dla watykańskich kongregacji.
Warto jednak pamiętać, że Piotr Skarga to nie tylko autor płomiennych kazań, ale przede wszystkim prekursor nowoczesnej pomocy społecznej w Polsce. To on, poruszony nędzą spotkaną pod krakowskimi kościołami, założył Arcybractwo Miłosierdzia, które działa do dziś. Stworzył też Bank Pobożny – instytucję udzielającą nieoprocentowanych pożyczek pod zastaw, by chronić najuboższych przed niszczącą lichwą. Jego wiara zawsze szła w parze z czynem, a autentyczność przekazu sprawiała, że potrafił zjednywać sobie zarówno królów, jak i rzesze biedaków.
Ojciec polskiej tożsamości i literatury
Skarga pozostaje postacią niezwykle aktualną również w kontekście dzisiejszych podziałów społecznych. Jako wielki rzecznik jedności narodowej, prawdopodobnie „rozdzierałby szaty” nad współczesnym stanem debaty publicznej. Choć był kaznodzieją królewskim, nie bał się mówić władzy prawdy prosto w oczy, przestrzegając przed niesprawiedliwością i dbaniem jedynie o własne korzyści. Jego „proroctwa” z kazań sejmowych nie były polityką, lecz płynącą z Biblii troską o to, by zło i brak solidarności nie doprowadziły wspólnoty do upadku.
Duchowe i kulturowe dziedzictwo ojca Skargi to fundament, na którym wyrosła polska tożsamość i najpiękniejsza literatura. Jego postać przypomina, że chrześcijaństwo to nie tylko piękne słowa, ale przede wszystkim odpowiedzialność za drugiego człowieka i za ojczyznę. Czy w czasach tak głębokich podziałów potrafimy dziś usłyszeć głos tego, który już kilkaset lat temu wzywał do zgody i autentyczności w wierze?
Więcej w rozmowie z wicepostulatorem procesu Piotra Skargi, o. Krystianem Biernackim:










