W mojej wspólnocie młodzieżowej nie dziwi mnie widok młodych, którzy korzystają z Pisma Świętego. To już nawet nie chodzi o Pismo Święte, które jest dostępne w naszej kaplicy. Oni po prostu mają własne, które przynoszą ze sobą. Co do niektórych, to nawet mam takie przeczucie, że Pismo Święte w nich wrosło i stało się ich nieodzownym atrybutem.

Któraś z dziewczyn opowiadała mi, że lubi je sobie poczytać w drodze do szkoły. Inna z kolei, przyszła niedawno do szkoły, w której pracuję, aby zrobić dla dzieci zajęcia z biblingu. Ktoś jeszcze kiedyś opowiadał na wspólnocie, że lubi ciszę, w której może to Słowo pomedytować. Inna sytuacja – mieliśmy kiedyś skupienie naszej wspólnoty i jeden z chłopaków, który dostał wtedy Biblię czytał ją przez ponad trzy godziny, w skupieniu, do późna w nocy. Nie mówię tu o dorosłych, tylko o nastolatkach.

Widok nastolatka z Pismem Świętym w dłoniach, to rzadkość. Widok dorosłego z Pismem Świętym w dłoniach również nie należy do codzienności. Nie widać nas z Pismem Świętym w parkach, w poczekalniach, w pociągach itp. Mam wrażenie, że moi młodzi wychodzą z tego schematu. Dosłownie – zrobiliśmy kiedyś spotkanie w jednym z łódzkich parków, na którym czytaliśmy Słowo Boże.

Na innym ze spotkań, jedna z dziewczyn opowiedziała o swoim Piśmie Świętym, ale też pokazała je pozostałym. Było ono pełne notatek, różnych zaznaczeń i jej komentarzy. Jednym słowem – ŻYŁO!

Jakiś czas temu zostałem poproszony do poprowadzenia z moimi współbraćmi rekolekcji dla młodzieży na Podkarpaciu. Jako jezuici, co roku robimy rekolekcje dla wspólnot „Magis”. W tym roku zaszczyt przygotowania i poprowadzenia rekolekcji pierwszego stopnia przypadł mnie. Na tym stopniu uczestnicy, na samym początku rekolekcji, dostają od nas Słowo Boże. Początkowo nie wiedziałem, jak się do tego tematu zabrać, zwłaszcza, że prawdopodobnie samych uczestników rekolekcji będzie blisko setka. Skąd i jak zatroszczyć się o Pismo Święte dla każdego? Zwłaszcza, że budżet zerowy.

Pojawił się pomysł, aby poprosić o pomoc. Ale jak? Nie nauczyłem się (jeszcze) pisać próśb o dofinansowania do urzędów, czy instytucji. Swoją drogą, to która państwowa (czy też prywatna) instytucja gotowa byłaby zasponsorować, lub dołożyć się do wydarzenia ściśle religijnego, jakim jest wręczenie młodym Pisma Świętego? Poza tym, ceny Biblii również do najtańszych nie należą. Nawet w przypadku zniżek, to jest to kawał grosza.

Na modlitwie, pojawiła się myśl: „zacznij żebrać”. Reakcja była natychmiastowa: „Panie Boże, chyba żartujesz?!”. Potem kolejna: „Ale to nie dla ciebie… tylko dla młodych”. Więc zacząłem…

Pod koniec mojej niedzielnej Mszy z udziałem rodzin, powiedziałem po prostu, że coś takiego chcę zrobić, aby młodym w wakacje rozdawać Pismo Święte. Reakcja wiernych naprawdę niesamowicie mnie zaskoczyła.

Ktoś, pewnego dnia, po porannej Mszy Świętej, przyniósł do zakrystii pudło pełne Pisma Świętego. To był piękny początek. Ktoś inny, przyniósł na naszą furtę zakonną duży karton wypełniony Nowym Testamentem w formie kieszonkowej. Ktoś jeszcze przyniósł dwa egzemplarze Słowa Bożego, mówiąc, że jest ono dla młodych. Przed sobą mam obecnie ponad sto kilkadziesiąt wydań Biblii, które czekają na przekazanie do młodzieży. Wszystko to przynieśli dobrzy ludzie, którym zależy na młodzieży.

Potem pojawiła się zbiórka w Internecie, jak również możliwość wpłaty na konto…. I tak to ruszyło.

W planach mam zakup i rozdawanie Pisma Świętego w czasie moich wakacyjnych wyjazdów. Są to m.in. Festiwal Życia w Kokotku, na który przyjeżdża od 2 do 3 tysięcy młodych oraz wcześniej wspomniane rekolekcje prowadzone przez nas, jezuitów.

Dlaczego zbieram na Biblię dla młodych?

Bo uważam, że kierując się Słowem Bożym, mogą oni odkryć Boga, który ich kocha, który do nich mówi, i który jest blisko nich. Bardzo lubię stwierdzenie, że Słowo Boże się słucha czytając je. Ono działa i wierzę w to bardzo mocno, że Pan Bóg przez Pismo Święte mówi do nas nieustannie. A młodzi, tak jak każdy człowiek, potrzebują kogoś, kto podpowie, poprowadzi, pocieszy i ich wzmocni.

Jeżeli pragniesz się dołączyć i czujesz, że to dobra inicjatywa, to można to zrobić na kilka sposobów:

  1. Przesłać lub dostarczyć Pismo Święte na adres:

Jakub Szelka SJ

ul. Sienkiewicza 60

90-058; Łódź

2. Dokonać wpłaty na konto: 88 1240 3073 1111 0011 0711 1183 z dopiskiem: „Darowizna na cele kultu religijnego. Pismo Święte dla młodzieży”.

3. Wejść na Patronita