We wtorkowy wieczór, 27 października, o godzinie 19:00 studenci z Jezuickiego Duszpasterstwa Akademickiego w Łodzi powitali Adama Woronowicza. Artysta znany ze swoich ról filmowych i serialowych, był gościem kolejnego spotkania z cyklu „Browary Wiary”, podczas którego w ciepłej i autentycznej atmosferze można spojrzeć na wiarę z perspektywy znanych osób.
Kolejna edycja odbyła się pod hasłem „Ja i moja wiara”. Podczas wywiadu z artystą poruszono wiele wątków dotyczących życia, historii aktora oraz jego spojrzenia na przeżywanie wiary. Po zakończeniu rozmowy zgromadzona publiczność miała możliwość zadawania pytań. Chwaliła autentyczność przekazu, a organizatorzy zwracali uwagę na dużą frekwencję podczas spotkania. Niektórzy uczestnicy mieli okazję po raz pierwszy poznać spojrzenie pana Adama na wiarę z perspektywy człowieka wierzącego.
Jedna z uczestniczek zwróciła uwagę przede wszystkim na pokorę artysty i świadomość jego bliskiej relacji z Bogiem. Inny z uczestników docenił to, że artysta „nie próbował teologizować czy tłumaczyć pewnych rzeczy zbyt głęboko. To, co mówił, było dosyć proste. Na przykład to, że są trudne momenty w życiu, a potem te lepsze. To, że nauczył się to akceptować, wiedział, że tak będzie, i czekał na to, co przyjdzie potem”.
– Mnie zawsze inspirują takie historie o tym, jak ktoś znajduje swoją drogę, jak to się w ogóle stało, że został aktorem. Ważne, żeby iść w swoją stronę, która może wydawać się innym głupia, ale dla ciebie ma sens – mówi jedna z członkiń Jezuickiego Duszpasterstwa Akademickiego.
– Zapamiętam to, co Adam mówił o takich momentach w życiu, kiedy człowiek zastanawia się, co zrobić i jaką decyzję podjąć. Wtedy Pan Bóg daje takie impulsy, żeby pójść w jakąś stronę, żeby zdecydować się na coś – wspomina inny z uczestników spotkania.

Fot. Wiktor Martosz
Tekst: Jakub Stus










