Kolejną wizję roztacza przed Janem jeden z siedmiu aniołów z czaszami, anioł tłumacz, interpretator. Jest to wizja Wielkiej Nierządnicy: „Chodź, ukażę ci wyrok na Wielką Nierządnicę, która zasiada nad mnogimi wodami, z którą nierządu się dopuścili królowie ziemi, a mieszkańcy ziemi się upili winem jej nierządu” (Ap 17,1-2). Bibliści nie są zgodni co do jej tożsamości. W sensie dosłownym byłaby to Niniwa, stolica Babilonii. O niej mówi prorok Nahum, iż jest „ladacznicą pełną wdzięku, zręczną czarownicą, która uwodziła narody czynami nierządnymi, a plemiona swoimi czarami” (Na 3,4). Według innych autorów ową prostytutką jest Jerozolima, która flirtowała z religiami kanejskimi, uwodząc prawowitych Izraelitów i w konsekwencji przypłaciła to ogromną tragedią – całkowitym unicestwieniem w 70 roku. Jeszcze inni, na przykład święty Augustyn, sądzą, że chodzi tutaj o ogólny symbol zła. Jednak większość komentatorów Apokalipsy przyjmuje, że Wielką Nierządnicą jest Rzym. „Bezpośrednią inspiracją dla obrazu Rzymu jako prostytutki mogły być monety Wespazjana z motywem Dea Roma, wybite w prowincji Azji w 71 roku. Widnieje na nich mocno podkasana kobieta z nagimi ramionami, siedząca na siedmiu pagórkach Rzymu. (…) Dodatkowo na monecie spod nóg kobiety wyłania się bóg Tybru o cechach wężowatych, być może prawzór głów potwora z wizji. U stóp pagórków widać wilczycę (łac. lupa) – chodzi oczywiście o karmicielkę Romulusa i Remusa z legendy założycielskiej Rzymu, ale to słowo oznaczało też prostytutkę” (M. Wojciechowski). Na Rzym wskazuje również wzmianka, iż zasiada nad wieloma wodami. „Sztuka starożytna przedstawiała miasta pod postaciami ich bogiń-patronek, często zasiadających na tronie, na brzegu rzeki” (C. Keener). Rzym położony nad Tybrem to symbol władzy imperialnej nad całym basenem Morza Śródziemnego, która zmuszała państwa wasalne do kolaboracji i kultu cesarzy. Ta religijna i ekonomiczna kolaboracja zwana jest prostytucją i upiciem się winem; co zazwyczaj towarzyszyło kultowi bałwochwalczemu (na przykład uroczystościom ku czci Dionizosa).
Podczas ekstazy Jan został uniesiony w duchu na pustynię, miejsce zamieszkałe przez zwierzęta nieczyste i siły demoniczne. Zobaczył na niej „Niewiastę siedzącą na Bestii szkarłatnej, pełnej imion bluźnierczych, mającej siedem głów i dziesięć rogów. A Niewiasta była odziana w purpurę i szkarłat, cała zdobna w złoto, drogie kamienie i perły, miała w swej ręce złoty puchar pełen obrzydliwości i brudów swego nierządu. A na jej czole wypisane imię – tajemnica: Wielki Babilon. Matka nierządnic i obrzydliwości ziemi” (Ap 17,3-5). Kobieta, uosobienie Babilonu-Rzymu zasiada na znanej nam już Bestii, co podkreśla jej związek z szatanem. Wskazuje na to również jej strój. Cechuje go bogactwo i przepych. Purpura to strój królewski, cesarski. „Odpowiedni barwnik, wytwarzany w Fenicji z pewnego gatunku skorupiaków (obecnie wymarłych), był nadzwyczaj kosztowny” (M. Wojciechowski). Purpura oznacza bogactwo i władzę. „Koloru purpurowego był płaszcz cesarza noszony w Rzymie. Senatorowie nosili szeroką purpurową taśmę u dołu swego stroju, szlachta rzymska natomiast miała prawo jedynie do wąskiego paska purpury” (Y. Saoût). Z kolei szkarłat kojarzy się z krwią. To kolor prześladowań, męczeństwa, a także grzechu, rozwiązłości, rozpusty. Przepychu dopełniają złoto, drogie kamienie i perły. Wartość pereł w owych czasach była ogromna. Perły zdobiły strój królowych i najbogatszych dam w Rzymie. Pliniusz podaje, że Kleopatra rozpuściła w pucharze octu perłę wartości milionów sestercji. Dla zwykłego śmiertelnika, który zarabiał cztery sestercje dziennie była to kwota niebotyczna. Opisany przepych cechował kurtyzany; stanowił także wystrój świątyń pogańskich jako element prostytucji sakralnej.
Niewiasta trzyma w ręku złoty kielich, pełen obrzydliwości i brudu. „Coś jakby złoty nocnik z odchodami” (M. Wojciechowski). W taki sposób Jeremiasz opisuje Babilon: „Babilon był w ręku Pana złotym kielichem, upajającym całą ziemię. Jego wino piły wszystkie narody, dlatego w szał wpadły” (Jr 51,7). Prostytutka częstuje swoich popleczników kielichem bałwochwalczym i prowadzi ich do odurzenia.
Kobieta posiada znak rozpoznawczy na czole. Rzymskie prostytutki nosiły wstążki okalające czoło, na których było wypisane ich imię. Imię nierządnicy jest przeciwieństwem pieczęci zbawionych. To Roma, matka nierządu i bałwochwalstwa. Tacyt nazywał Rzym „miejscem, gdzie gromadzi się i praktykuje wszelki bezwstyd”, zaś Seneka – „brudnym ściekiem”. Niektórzy autorzy uważają, że obraz rozpustnej Romy podsunęła Janowi Messalina, żona niepełnosprawnego psychicznie cesarza Klaudiusza, która nocami uprawiała nierząd w domach publicznych. Szacuje się, że miała około stu pięćdziesięciu kochanków. Inne nierządnice to z kolei bałwochwalcze miasta Azji Mniejszej, oddające kult Rzymowi.
Kobieta jest pijana. „Jednak winem, które otumania jej umysł, jest krew męczenników chrześcijańskich. Tutaj bardziej bezpośrednie wydawałoby się odniesienie do prześladowania rzymskiego, być może tego za czasów Nerona, które Tacyt opisywał w następujący sposób: «Wielki tłum został ogłoszony winnym nie tyle zbrodni pożaru, ile raczej nienawiści do rodzaju ludzkiego. Skazanych okrywano skórami dzikich zwierząt, aby rozszarpały ich psy, albo też zawieszano na krzyżach lub palono żywcem w nocy, tak iż wyglądali niczym nocne pochodnie»” (G. Ravasi). Wielkie prześladowania rodziły jednak wielką odwagę, wiarę i miłość do Chrystusa, o czym świadczą martyria pierwszych męczenników. Najstarszy opis męczeństwa (156 rok) dotyczy świętego Polikarpa, biskupa Smyrny. Osiemdziesięciosześcioletniego starca oskarżono przed prokonsulem rzymskim o lekceważenie pogańskiej religii i jej obrzędów. Gdy Statius Quadratus wezwał go do wyparcia się Chrystusa, odpowiedział: „Osiemdziesiąt sześć lat służę Chrystusowi, nigdy nie wyrządził mi krzywdy, jakżebym mógł bluźnić memu Królowi i Zbawcy?”. Prokonsul skazał Polikarpa na śmierć przez spalenie na stadionie smyrneńskim. Tradycja podaje, że płomienie nie wyrządziły mu żadnej szkody i Polikarp zginął zasztyletowany.
Na widok nierządnicy, jej przepychu i potęgi Jan wpadł w zdumienie i osłupienie. Wówczas zainterweniował anioł interpretator: „Czemu się zdumiałeś? Ja ci wyjaśnię tajemnicę Niewiasty i Bestii, która ją nosi, a ma siedem głów i dziesięć rogów. Bestia, którą widziałeś, była i nie ma jej, ma wyjść z Czeluści, a zdąża ku zagładzie. A zdumieją się mieszkańcy ziemi – ci, których imię nie jest zapisane w księdze życia od założenia świata – spoglądając na Bestię, iż była i nie ma jej, a ma przybyć.” (Ap 17,7-8). Bestia w różny sposób objawiała swą moc zła w historii. Była niegdyś w osobie Antiocha IV Epifanesa albo Nerona i znów pojawi się jako Anty-Mesjasz, albo jak sądzono w osobie wskrzeszonego Nerona w roli mściciela. Bestia aspiruje do przejęcia roli prerogatyw samego Boga, dlatego anioł opisuje ją w sposób sarkastyczny, przypominający opis Przedwiecznego: Ten, który był, jest i przychodzi. Historia świata i ludzkości naznaczona jest obecnością zła, ale nie jest ono trwałe ani niezniszczalne. Pojawia się, znika i znów się wyłania, by jednak ostatecznie zostać przez Boga unicestwione.
Dalsze słowa anioła precyzują bliżej postać Wielkiej Nierządnicy: „Siedem głów to jest siedem gór, na których siedzi Niewiasta. I siedmiu jest królów: pięciu upadło, jeden istnieje, inny jeszcze nie przyszedł, a kiedy przyjdzie, ma na krótko pozostać” (Ap 17,9-10). Siedem głów oznacza siedem wzgórz, na którym był rozlokowany Rzym (Septimontium). Natomiast królów najczęściej identyfikuje się z władcami panującymi w Rzymie przed powstaniem Apokalipsy. Należeli do nich: Kaligula, Klaudiusz, Neron, Wespazjan, Tytus, Domicjan. Z kolei przyszłym władcą mógł być wspominany już zmartwychwstały Neron, który wkroczy do Rzymu na czele wojska Partów. Jego władza będzie jednak krótkotrwała. Inni autorzy wyliczają następujących władców Rzymu: Juliusz Cezar, August, Tyberiusz, Kaligula, Klaudiusz, Neron i Galba. W każdym bądź razie pięciu królów oznacza „ogólnie dotychczasowych władców, szósty – aktualnych, siódmy – przyszłych, aż do końca czasów, ósmy – to nowe wcielenie Rzymu, potworne imperium, jakie nastąpi w przededniu czasów ostatecznych. Nabiera więc cech Antychrysta” (M. Wojciechowski).
Postać Antychrysta rodzi pytania i pobudza wyobraźnię. Kanadyjski pisarz w taki sposób ujmuje te dywagacje: „To, że duch antychrysta pozostaje obecny pośród nas, jest oczywistością – wszak był obecny od samego początku. Nie ulega również wątpliwości, że nadejdzie antychryst – osoba, która będzie ucieleśnieniem tego diabolicznego ducha i będzie toczyła wojnę przeciwko wszystkim naśladowcom Jezusa. (…) Kiedy już w pełni zamanifestuje swoją obecność, to czy będzie pochodził z obszaru któregoś z dawnych królestw byłego cesarstwa Rzymskiego, tak, jak wierzył św. John Henry Newman za wieloma ojcami Kościoła? (…) Czy będzie niewierzącym Żydem, jak sądzili niektórzy ojcowie Kościoła? Czy będzie odstępcą od wiary chrześcijańskiej, czy raczej wyrośnie na gruncie walczącego islamu? A może powstanie z najciemniejszych zakątków odradzającego się pogaństwa? Czy będzie pochodził z Rosji albo z Chin, jak przypuszczają niektórzy współcześni badacze tego zagadnienia? I na ile prorocze okażą się słowa G.K. Chestertona, że antychryst prawdopodobnie narodzi się raczej na Manhattanie niż w Moskwie? (…) Może się zdarzyć, że wszystkie wielkie antychrześcijańskie siły obecne i działające w świecie odegrają istotną rolę w narodzinach antychrysta. Zapewne dokonają tego poprzez dalszą destabilizację podstaw cywilizacji, tworząc sprzyjający temu wewnętrzny psychologiczny kosmos oraz warunki zewnętrzne, które uczynią ludzi bardziej podatnymi na działanie fałszywego nowego «mesjasza». Dokona się to poprzez nasilającą się na różne sposoby erozję oraz przez absolutny frontalny atak – poprzez zwodzenie nas kłamstwami i pochlebstwami oraz nękającą propagandą, a także poprzez konsekwentną społeczną rewolucję podkopującą moralne fundamentalne zasady zachodniej cywilizacji” (M.D. O’Brien).
Wielka Nierządnica posiada dalszych popleczników. „To dziesięciu jest królów, którzy władzy królewskiej jeszcze nie objęli, lecz wezmą władzę jako królowie na jedną godzinę wraz z Bestią. Ci mają jeden zamysł, a potęgę i władzę swą oddają Bestii. Ci będą walczyć z Barankiem, a Baranek zwycięży ich, bo Panem jest panów i Królem królów – a także ci, co z Nim są: powołani, wybrani i wierni” (Ap 17,12-14). Wasale Nierządnicy i Bestii przez jakiś czas będą jej ulegli. Podejmą wspólną walkę z Chrystusem, ale ich dni są policzone. Ostatecznie to Chrystus odniesie totalne zwycięstwo. On bowiem jest Panem panów i Królem królów, czyli Bogiem (Pwt 10,17). W zwycięstwie Baranka będą partycypować wszyscy powołani, i wybrani, którzy pozostali wierni Chrystusowi do końca swego życia: „A wówczas wielu zachwieje się w wierze; będą wzajemnie się wydawać i jedni drugich nienawidzić. Powstaną liczni fałszywi prorocy i wielu w błąd wprowadzą; a ponieważ wzmoże się nieprawość, ostygnie miłość wielu. Lecz kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony” (Mt 24,10-13).
Przyjdzie czas, gdy dojdzie do rozłamów w imperium, wasale zbuntują się przeciw Nierządnicy: „A dziesięć rogów, które widziałeś, i Bestia – ci nienawidzić będą Nierządnicy i sprawią, że będzie spustoszona i naga, i będą jedli jej ciało, i spalą ją w ogniu, bo natchnął ich serca Bóg, aby wykonali Jego zamysł, i ten jeden zamysł wykonali: oddania swej królewskiej władzy Bestii, aż Boże słowa się spełnią” (Ap 17,16-17). Babilon-Rzym zostanie zniszczony i spalony, pozostaną po nim jedynie nagie gruzy. „Tak uczynią hordy barbarzyńców, gdy na początku V w. pokonają ostatecznie stare cesarstwo, zamykając w ten sposób erę starożytną. Okazało się, że owo potężne imperium, przez trzysta lat prześladujące zapamiętale chrześcijan, jest bardziej kruche niż wiara prześladowanych. Przetrwa ona dłużej i wyjdzie zwycięsko z tego dziwnego boju, w którym krew płynie tylko z jednej strony” – komentuje siostra Emilia Ehrlich. Z kolei ks. Edward Staniek uzupełnia: „To jest historia, która się ciągle powtarza – to mechanizm puczu i rewolucji. Jak długo ktoś jest mocny, boją się go i współpracują z nim, a gdy stanie się trochę słabszy, wystąpią przeciwko niemu. Rozpad następuje od środka”.
Kto mieczem wojuje, od miecza ginie. „Dziesięć rogów i Bestia, którzy reprezentują zło, nienawidzą Nierządnicy, która również reprezentuje zło. Ci, którzy są dobrzy, kochają nawet tych, którzy w odróżnieniu od nich są źli. Ale ci, którzy są źli, nienawidzą nie tylko tych, którzy są dobrzy, ale nawet tych jak oni złych” (D. Stern). W tym wszystkim jest nadzieja, że Bóg nigdy nie traci kontroli nad jakimikolwiek wydarzeniami. A w ostatecznym rozrachunku każde Jego działanie ma na celu dobro. I nawet ludzka przewrotność, niegodziwość, gniew mogą objawić chwałę Bożą.
Pytania do refleksji:
- Z czym kojarzysz pojęcie nierządu?
- Jakie znaczenie ma dla współczesnego świata i dla ciebie bogactwo i przepych?
- Co stanowi dla ciebie najwyższą wartość?
- Czym się „odurzasz”? W jakich okolicznościach?
- Który męczennik jest dla ciebie ideałem i wzorem?
- W czym wyraża się twoje codzienne męczeństwo?
- Na jakie kompromisy ze złem poszedłbyś w sytuacjach ekstremalnych?
- Czy w twoim doświadczeniu życiowym potwierdza się porzekadło: „Kto mieczem wojuje, od miecza ginie”?
- W jaki sposób triumfuje chwała Boża w świecie i w twoim życiu?
fot. Pixabay










