Po uroczystym prologu autor precyzuje formę swego przesłania – jest nią okólny list pasterski, skierowany „do siedmiu Kościołów, które są w Azji” (Ap 1,4). „Wchodzimy teraz do wnętrza wyimaginowanej katedry, gdzie zebrało się zgromadzenie liturgiczne. Lektor wstaje i czyta pozdrowienie na początku listu, jakim jest pismo Janowe” (G. Ravasi).
List jest skierowany do Kościołów: Efezu, Smyrny, Pergamonu, Tiatyry, Sardes, Filadelfii i Laodycei, „rozsianych we wspaniałych miastach, które niczym girlandy zdobiły obszar wybrzeża Morza Śródziemnego w dzisiejszej Turcji” (G. Ravasi). Autor w charakterystyczny dla apokaliptyki sposób posługuje się cyframi, wśród których na czoło wybija się cyfra siedem. Stanowi ona połączenie trójki i czwórki. W ówczesnej mentalności cyfra trzy była liczbą Boga: „Trzy sygnalizuje pierwiastek męski w rzeczach, a także przeszłość, teraźniejszość i przyszłość Boga, który panuje nad czasem. (…) Liczba trzy oznacza pełność, całkowitość” (Y. Saoût). Z kolei liczba cztery „każe myśleć o stronach świata, a zatem o kosmosie; o wszechświecie, a zatem o powszechności” (Y. Saoût). Połączenie tych cyfr – siódemka oznacza pełnię, doskonałość. Siódemka i jej pochodne występują w Apokalipsie blisko sześćdziesiąt razy. Siedem Kościołów oznacza w tym przypadku powszechność Kościoła. Te wymienione z nazwy przez Jana stanowią reprezentację ogółu.
Jan zwraca się do Kościołów z życzeniami łaski (gr. charis) i pokoju (hebr. szalom). „Tradycyjne greckie powitanie brzmiało chairein (…) – było to słowo spokrewnione z wyrazem «łaska» (charis). Żydzi pozdrawiali się słowem «pokój». Żydowskie listy rozpoczynały się zwykle słowami «łaska i pokój» (C. Keener). Święty Paweł posługuje się takim pozdrowieniem w dziewięciu swoich listach. Łaska oznacza wszelki dar, ofiarowany z życzliwością. Natomiast pokój nie jest tylko synonimem braku wojny i konfliktów. Hebrajskie słowo szalom odpowiada tęsknocie serca za pełnią życia i znaczy: być zdrowym, całym, uporządkowanym, szczęśliwym. Pokój to pomyślność, szczęście, dobrobyt codziennego istnienia, harmonia, w jakiej znajduje się człowiek w stosunku do Boga, innych ludzi, całej natury i siebie samego.
Łaska i pokój są darami trójjedynego Boga; jest to więc pozdrowienie trynitarne: „Łaska wam i pokój od Tego, Który jest i Który był, i Który przychodzi, i od siedmiu Duchów, które są przed Jego tronem, i od Jezusa Chrystusa, Świadka Wiernego, Pierworodnego [wśród] umarłych i Władcy królów ziemi. Temu, który nas miłuje i który przez swą krew uwolnił nas od naszych grzechów, i uczynił nas królestwem – kapłanami dla Boga i Ojca swojego” (Ap 1,4-6). Określenie Boga – „Który jest i Który był, i Który przychodzi” – nawiązuje do wieczności bóstwa w rozumieniu greckim („Zeus był, Zeus jest i Zeus będzie”). Podobne słowa można znaleźć w jednym z żydowskich hymnów: „On był i jest, i będzie na wieczność pełną chwały”. Zaś w Księdze Wyjścia Bóg określa się w taki sposób: „Jestem, który jestem” (Wj 3,14). Nie chodzi jednak o obecność statyczną, ale dynamiczną. Bóg jest Panem historii, a Jego odwieczna obecność jest zawsze nowa. „Ten, który jest – to Bóg, który żyje i działa oraz kieruje biegiem wydarzeń. (…) Bóg jest wiecznym «teraz». W stosunku do tego, co nowe pojawia się w czasie lub razem z czasem, jest On tym, który istnieje już wcześniej; w stosunku do tego zaś, co nadejdzie i przeminie, jest On tym, który podtrzymuje świat w egzystencji i interweniując w wydarzeniach okazuje się istniejącym zawsze” (F. Sieg). Analogiczne określenie stosuje autor Listu do Hebrajczyków w odniesieniu do Syna Bożego: „Jezus Chrystus – wczoraj i dziś, ten sam także na wieki” (Hbr 13,8).
Łaska i pokój to także dary siedmiu Duchów. Nie chodzi tutaj o siedmiu archaniołów, o których wspomina Tobiasz (Tb 12,15), ale o pełnię darów Ducha Świętego. Prorok Izajasz przepowiadał, że na Mesjaszu spocznie „Duch Pański, duch mądrości i rozumu, duch rady i męstwa, duch wiedzy i bojaźni Pańskiej” (Iz 11,2). Proroctwo Izajasza wypełniło się w Jezusie (Łk 4,14nn), Duch Święty napełnił także Kościół (Dz 2,1nn). Dzisiaj „On działa we wszystkich wspólnotach Kościoła i każda z nich cieszy się w różnej mierze Jego darami” (F. Sieg).
Trzecim ofiarodawcą łaski i pokoju jest Jezus Chrystus. Apokalipsa lubuje się w nadawaniu Mu różnorodnych tytułów. W tym miejscu pojawiają się trzy. Jezus jest „Świadkiem Wiernym”. „Świadkiem w zasadzie jest ta osoba, która posiada bezpośrednią źródłową wiadomość. Dlatego Jezus jest Bożym świadkiem. Jest On wyjątkową osobą, która posiada osobiste poznanie Boga” (W. Barclay). Zresztą sam to potwierdza, na przykład w rozmowie z Nikodemem: „Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci, że to mówimy, co wiemy, i o tym świadczymy, cośmy widzieli” (J 3,11) albo przed Piłatem: „Ja się na to narodziłem i na to przyszedłem na świat, aby dać świadectwo prawdzie” (J 18,37).
Jezus jest „pierworodnym [wśród] umarłych”. Grecki termin prototokos ma podwójne znaczenie. Jezus jest pierworodnym, pierwszym, który przeszedł mroki śmierci i grobu i zmartwychwstał (por. Kol 1,18). To z kolei zakłada, że „po Chrystusie zmartwychwstaną inni ludzie, to znaczy zmartwychwstanie Chrystusa jest modelem naszego zmartwychwstania” (M. Wojciechowski). Drugi termin oznacza „tego, który rozporządza mocą i dostojeństwem, który zajmuje pierwsze miejsce” (W. Barclay). W odniesieniu do Jezusa jest to pierwszeństwo przed wszelkim stworzeniem (por. Kol 1,15). Jezus jest Panem życia i śmierci, wszystkich żyjących i umarłych.
Jezus jest także „Władcą królów ziemi”. Grecki termin archon oznacza naczelnika, przełożonego, władcę. Określa on przede wszystkim Boga, który jest królem i posiada powszechną władzę; panuje nad Izraelem i nad wszystkimi władcami ziemskimi i narodami. Jezus zmartwychwstały jest również zwycięzcą, który posiada władzę nad wszelkim stworzeniem, jak o tym sam zaświadczył: „Dana Mi jest wszelka władza w niebie i na ziemi” (Mt 28,18). Podczas kuszenia na pustyni szatan obiecywał Mu władzę nad światem w zamian za pokłon (Mt 4,8nn). Jezus odrzucił jego utopijne obietnice. Zamiast kompromisu ze złem wybrał drogę cierpienia i krzyża; wybrał niezachwianą wierność Bogu Ojcu i miłość do człowieka. Dzięki temu zasiadł po prawicy Ojca i sprawuje władzę nad wszelkim stworzeniem.
Po wyznaniu godności Jezusa, następuje pochwała Jego czynów wyrażona również w trzech określeniach: „Temu, który nas miłuje i który przez swą krew uwolnił nas od naszych grzechów, i uczynił nas królestwem – kapłanami dla Boga i Ojca swojego, Jemu chwała i moc na wieki wieków! Amen” (Ap 1,5-6). Jezus zmartwychwstały kocha swój lud miłością agape. Ten grecki termin oznacza miłość ofiarną, miłość jako dar, miłość, która czyni drugą osobę zdolną do miłości (zob. 1 Kor 13). W pełni źródłem takiej miłości jest tylko Bóg. Dowodem miłości Jezusa jest dokonane odkupienie – wylanie krwi i wydanie życia za nas. W czasach starożytnych uwolnienie polegało na wykupieniu niewolnika. Czynili to jego krewni bądź łaskawy właściciel. Jezus wykupił człowieka dla Boga własną krwią.
Dzięki wykupieniu Jezus „uczynił nas królestwem – kapłanami dla Boga i Ojca swojego”. Jesteśmy podwójnie uprzywilejowani i konsekrowani. Stanowimy rodzinę królewską, wspólnotę poddaną Jezusowi, który nas miłuje oraz rodzinę kapłańską. W Starym Testamencie jedynie kapłan miał przystęp do Najwyższego, który przebywał w miejscu najświętszym, niedostępnym zwykłemu śmiertelnikowi. Wyznawca judaizmu mógł przekroczyć jedynie dziedziniec pogan, dziedziniec kobiet i dziedziniec Izraelitów. Nie miał już prawa wejść na dziedziniec kapłanów ani tym bardziej do miejsca najświętszego. Boga i człowieka dzieliła tajemnicza zasłona. W chwili śmieci Jezusa została ona rozdarta (Mt 27,51). W Jezusie Bóg stał się słabym, ubogim, podatnym na zranienia; Bogiem, który może przyjść do każdego ludzkiego serca. Boga nie dzieli już więcej od człowieka nieprzekraczalny próg zasłony. Odtąd wszyscy „w jednym Duchu mamy przystęp do Ojca” (Ef 2, 18). Mamy udział w powszechnym kapłaństwie. Święty Piotr poucza: „wy również, niby żywe kamienie, jesteście budowani jako duchowa świątynia, by stanowić święte kapłaństwo, dla składania duchowych ofiar, miłych Bogu przez Jezusa Chrystusa. (…) Wy zaś jesteście wybranym plemieniem, królewskim kapłaństwem, narodem świętym, ludem [Bogu] na własność przeznaczonym, abyście ogłaszali chwalebne dzieła Tego, który was wezwał z ciemności do przedziwnego swojego światła” (2 P 2,5.9). Udział w królewskiej wspólnocie i powszechnym kapłaństwie (które należy odróżnić od kapłaństwa sakramentalnego) daje chrzest święty. Wprowadza on we wspólnotę tych, którzy złączeni są z Chrystusem, Królem i kapłanem i sami składają Bogu duchowe ofiary i modlą się, pośrednicząc w ten sposób między ludźmi a Bogiem.
W odpowiedzi na pozdrowienie odczytane przez lektora zgromadzenie liturgiczne odpowiada przez aklamację: Amen. Słowo to pochodzi o d hebrajskiego rdzenia ‘mn, które znaczy „być stabilnym, pewnym, ufać”. Może także oznaczać „być niesionym”. Ten, kto wierzy, jest niesiony przez innego, opiera się na innym, pokłada w nim zaufanie. Można pozwolić nieść się Bogu albo innym (także Złemu). Słowo Amen stanowi standardowe zakończenie wszystkich modlitw. W tym przypadku oznacza: „Tak, zaiste, niech się tak stanie!”.
Po chóralnej aklamacji zebranych, lektor kontynuuje, prezentując dalsze wyznanie wiary w Jezusa: „Oto nadchodzi z obłokami i ujrzy Go wszelkie oko i wszyscy, którzy Go przebili. I będą Go opłakiwać wszystkie pokolenia ziemi” (Ap 1,7). Wyznanie to zawiera kombinację cytatów ze Starego Testamentu. Jezus ukazany jest w dwóch odsłonach. Pierwsza nawiązuje do Księgi Daniela (Dn 7,13) i ukazuje Jezusa jako triumfatora i sędziego, który „przychodzi z obłokami”. Obłok jest synonimem obecności i chwały Boga. Obraz ten „pojawia się już w mitologii kananejskiej, gdzie Baal jest nazywany «jadącym na obłokach»” (L. Ryken). Zarówno w Starym Testamencie jak i w Nowym obłok jest powszechnym elementem teofanii – objawienia Boga. Również ostatnie przyjście Chrystusa w czasie paruzji wiąże się z tym obrazem: „Wówczas ukaże się na niebie znak Syna Człowieczego i wtedy będą narzekać wszystkie narody ziemi; i ujrzą Syna Człowieczego, przychodzącego na obłokach niebieskich z wielką mocą i chwałą” (Mt 24,30).
W drugiej odsłonie Jezus ukazany jest w ludzkiej postaci jako ukrzyżowany. Tłem tego obrazu są słowa proroka Zachariasza: „Na dom Dawida i na mieszkańców Jeruzalem wyleję ducha łaski przebłagania. Będą patrzeć na tego, którego przebili, i boleć będą nad nim, jak się boleje nad jedynakiem, i płakać będą nad nim, jak się płacze nad pierworodnym” (Za 12,10). To proroctwo mesjańskie mówi w pierwszym rzędzie o odpowiedzialnych za śmierć Jezusa w sensie historycznym, a więc o Jego oskarżycielach i katach. Jednak w szerszym kontekście obejmuje „wszystkich, którzy nie uznali Jego przebłagalnej ofiary śmierci, którzy przez swe grzechy uczestniczyli i nadal uczestniczą w akcie Jego «przebijania» (D. Stern). Mówi także o nas.
Wszyscy będą opłakiwać śmierć Jezusa. „Opłakiwanie wiąże się generalnie zarówno z żalem z powodu samej śmierci jakiegoś człowieka, jak i ze smutkiem wynikającym z tego, że nie zdążyliśmy uczynić względem zmarłego tego, co należało” (D. Stern). To opłakiwanie będzie miało miejsce w dniu ostatecznym, gdy wszyscy, którzy odrzucali Chrystusa zrozumieją wreszcie, co utracili. „Chodzi więc o spóźnioną żałobę i pokutę świata w obliczu paruzji” (M. Wojciechowski). „Wtedy też wszystko zostanie ujawnione. Cała prawda odsłonięta. Już nie będzie tak, że grzech, który dźwigam, przysłoni mi Boga, ograniczy mi dostęp do Niego. «Ujrzy Go wszelkie oko». Tak radykalne będzie to odsłonięcie. Nawet Kajfasz zrozumie, że lepiej by zginął cały naród, niż On. I nawet Kajfasz zapłacze. A będzie to płacz straszliwy. Płacz nie tylko nad popełnionymi grzechami, ale płacz nad kształtem natury. (…) Płacz nad wyborem Adama” (M. Szamot). „Każdy, kto ujrzy Syna Człowieczego, dopiero wtedy zobaczy wielkość swojego grzechu. Nawet jeśli mu on został przebaczony, to i tak zapłacze z powodu tego, Kogo nim zranił” (E. Staniek).
Wobec wizji Chrystusa paschalnego – ukrzyżowanego, cierpiącego i zmartwychwstałego, chwalebnego, uczestnicy liturgii odpowiadają ponowną aklamacją w języku greckim (nai) i hebrajskim (amen): Tak, oczywiście! Niech tak będzie!
Świątynna liturgia kończy się wielką epifanią Boga, „który wkracza na scenę, dokonując uroczystej autoprezentacji za pomocą czterech tytułów pełnych mocy” (G. Ravasi). „Ja jestem Alfa i Omega, mówi Pan Bóg, Który jest, Który był i Który przychodzi, Wszechmogący” (Ap 1,8). „Ja jestem” to imię Boga objawione Mojżeszowi, na górze Horeb (Wj 3,14), o czym już wspominaliśmy. Alfa (A) i Omega (Ω) to z kolei pierwsza i ostatnia litera alfabetu greckiego. To Boże imię oznacza, iż jest On początkiem i końcem wszystkich rzeczy stworzonych. Pośrednio wskazuje również, iż włada całością („od A do Z”). „Taką figurę retoryczną, polegającą na wymienieniu skrajności dla wskazania całego spektrum, nazywa się «meryzmem». Znaczy to, że Bóg ogarnia cały czas i nad nim panuje. Jest z nami od stworzenia do końcowego wybawienia. (…) Litery greckie A i Ω bywały w papirusach magicznych skrótowym zapisem listy siedmiu samogłosek, też stanowiących imię boskie. W pewien sposób symbolizowały siedem planet; skojarzenie to sugeruje władzę Boga nad wszechświatem” (M. Wojciechowski). „Nauczyciele żydowscy określali Go też mianem ‘Alef i Taw, pierwszą i ostatnią literą alfabetu hebrajskiego. Nazywali też Boga «Prawdą», po hebrajsku ‘emet – wyraz złożony z liter ’alef-mem-taw, które są pierwszą, środkową i ostatnią literą alfabetu. Podkreślało to, że Bóg jest wieczny i panuje nad czasem” (C. Keener). Polska biblistka wyciąga z tego taki wniosek: „Historia może się nam wydawać poplątana jak alfabet: cóż łączy jego kolejne litery? Ale na początku i na końcu jest Ten, który jest Alfą i Omegą. On sprawia, że wszystko jest logiczne i ma sens” (D. Piekarz). Podobne znaczenie ma określenie: „Który jest i który był i który przychodzi”. Wskazuje ono na wszechczasowość. Bóg jest Panem czasu i wieczności. Ostatni atrybut Boga podkreśla Jego moc i potęgę. Jest Wszechmogący, po grecku Pantokrator. To wyrażenie odpowiada hebrajskiemu Jahwe Zastępów. Panuje On nad całym światem i historią.
Pytania do refleksji:
- Jak rozumiesz „wieczne teraz” Boga?
- Czy dostrzegasz powiewy Ducha Świętego w swoim życiu?
- Co to znaczy, że Jezus jest „pierworodnym [wśród] umarłych”?
- W jaki sposób odczuwasz miłość Jezusa?
- Jak rozumiesz kapłaństwo powszechne? W czym się ono wyraża?
- Co myślisz, wypowiadając słowo Amen?
- W jaki sposób oddajesz część Jezusowi ukrzyżowanemu i zmartwychwstałemu?
- Jakimi grzechami „przebijasz” Jezusa?
- Które z apokaliptycznych określeń Boga jest ci najbliższe? Dlaczego?
fot. P:ixabay









