W Wydawnictwie 2RYBY.PL ukazała się książka o. Mieczysława Łusiaka SJ zatytułowana „W Bogu nie ma przemocy”. Jest to rozmowa dziennikarki Iwony Żurek z jezuitą, założycielem Wspólnoty Rodzin Empatycznych, twórcą popularnego kanału na YouTube „Akademia Szczęśliwego Życia”. Połączenie perspektywy duchowej i psychologicznej nadaje tej rozmowie bardzo praktyczny wymiar i pokazuje, że nie ma sprzeczności między tym, co Boże i autentycznie ludzkie.
Przedmowy do książki napisali: ks. prof. dr Dariusz Kowalczyk SJ oraz dr Beata Hołtyń i Piotr Hołtyń, certyfikowani trenerzy NVC. Dostrzegają w publikacji propozycję dla wszystkich, którzy chcą się przekonać, że można mówić o życiu zgodnym z duchem Ewangelii bez lęku, bez poczucia winy i bez wprowadzania przymusowych nakazów i zakazów. Polecają rozmowę z o. Łusiakiem duszpasterzom szukającym języka zdolnego dotrzeć do współczesnego człowieka oraz małżonkom przegnącym budować rodzinę na fundamencie miłości.
Wypowiedzi o. Łusiaka stanowią praktyczne wskazówki jak żyć w rodzinie i wychowywać dzieci posługując się językiem wolnym od przemocy. Wspomina między innymi o rodzicach wychowujących jedenaścioro dzieci, które nie mają przydzielonych żadnych rodzinnych obowiązków, a jednak pomagają rodzicom ogarnąć wszystkie niezbędne prace.
Zamiast przydzielania każdemu obowiązków i rozliczania jest w domu „tablica, na której są dwie kolumny, jedna zatytułowana: Proszę o…, a druga: Dziękuję za… Rodzice wklejają w rubrykę Proszę o… karteczkę z wypisaną na niej czynnością, która w danym dniu powinna zostać wykonana. Na przykład piszą: posprzątanie łazienki na piętrze. Jeśli któryś z domowników to zrobi, przekłada karteczkę do drugiej kolumny. Można się na tej karteczce podpisać albo wykonać tę czynność anonimowo”.
I to działa? – pyta dziennikarka.
„Czasami trzeba poczekać, zanim któreś dziecko zabierze się za sprzątanie nawet kilka dni, a czasami faktycznie, kiedy nie da się już dłużej przekładać wykonania jakiejś pracy, ostatecznie robią to rodzice. Jednak pani Debora twierdzi, że zdecydowaną większość prac wykonują dzieci całkowicie dobrowolnie. Jak to możliwe? W większości domów rodzice muszą wytaczać naprawdę ciężkie działa, by dzieci zrobiły cokolwiek. Sądzę, że jeżeli dzieci od małego wzrastają w klimacie współzależności, nasiąkają nim – tylko ważne jest, by taki klimat budować w domu od początku – to staje się on dla nich naturalny. Dzieci muszą mieć doświadczenie tego, ile radości daje takie dobrowolne zaangażowanie na rzecz rodziny. Wtedy takie rzeczy stają się realne”.
„W budowaniu takiej atmosfery ważne jest, żeby między domownikami było jak najwięcej uznania i wdzięczności za wykonaną pracę – dodaje Autor książki. Jeżeli mówimy na przykład: Dziękuję, że posprzątałeś łazienkę, dzięki czemu mogłam w tym czasie odpocząć, to bardzo motywuje do działania. I odwrotnie – demotywuje postawa, kiedy wszyscy przyjmują pomoc za coś oczywistego albo w wypadku jej braku reagują gniewem i pretensjami. Jeżeli świadomie budujemy dobrą rodzinną atmosferę, to wszyscy domownicy czują radość z możliwości robienia czegoś dla innych. A to jest właśnie miłość – radość z robienia czegoś dla innych niezależnie od nagrody”.
W ksiażce, liczącej 270 stron, znajdzie czytelnik wiele przykładów z życia, które przekonują, że koncepcja „Porozumienia bez Przemocy” (NVC) wypracowana przez Marshalla Rosenberga może stać się wartościową podpowiedzią, jak skutecznie wprowadzać w życie Ewangelię, jak bardziej świadomie przeżywać relację ze sobą, z drugim człowiekiem i Bogiem. Polecamy.
o. Mieczysław Łusiak SJ w rozmowie z Iwoną Żurek, W Bogu nie ma przemocy, 2RYBY.PL, Wrocław 2026.











