W związku z beatyfikację abp. Eduarda Profittlicha SJ (1890-1942) o. Arturo Sosa SJ, generał jezuitów, wystosował do współbraci zakonnych list, w którym przypomina sylwetkę Sługi Bożego i przytacza fragmenty jego listu, w którym informuje rodzinę o swojej decyzji pozostania z narodem estońskim w trudnych chwilach sowietyzacji. 

Drodzy Współbracia!
W tym jubileuszowym roku obchodzonym przez Kościół mam przyjemność poinformować, że 6 września w Tallinie (Estonia) zostanie beatyfikowany Eduard Profittlich, męczennik († 1942), arcybiskup i członek Towarzystwa Jezusowego.

Eduard Profittlich urodził się 11 września 1890 r. we wsi Birresdorf (Niemcy) jako ósme z dziesięciorga dzieci uczciwych i pracowitych rolników z Nadrenii. Codzienne życie w ich skromnym domu było mocno zakorzenione w religii katolickiej i jej wyrażaniu poprzez sakramenty, nabożeństwa i inne praktyki. Chociaż rodzice mieli nadzieję, że Eduard przejmie rodzinne gospodarstwo, on jednak odpowiedział na Boże powołanie do kapłaństwa i w 1912 roku, w wieku 22 lat, wstąpił do seminarium diecezjalnego w Trewirze. Jego starszy o dwanaście lat brat Peter, który wstąpił do nowicjatu jezuitów, został wysłany do São Leopoldo (Brazylia), gdzie przyjął święcenia kapłańskie i zmarł w wieku 37 lat, poświęcając się misji z dala od ojczyzny. Był on niewątpliwie wzorem dla Eduarda, który w 1913 roku również poczuł powołanie do Towarzystwa Jezusowego i rozpoczął formację w Holandii. Niemniej jednak diecezja Trewiru od tamtej pory starannie pielęgnuje pamięć o tym wkrótce beatyfikowanym księdzu.

Towarzystwo Jezusowe zostało wygnane z Niemiec, a złożona sytuacja polityczna skłoniła jezuitów do kontynuowania formacji za granicą. Eduard Profittlich studiował filozofię i teologię w Valkenburgu (Holandia), ale w latach 1916-1917, w samym środku pierwszej wojny światowej, musiał przerwać studia, aby przez rok pełnić służbę społeczną w szpitalu wojskowym w Verviers (Belgia). Wiele lat później rząd niemiecki odznaczył młodego Profittlicha za jego hojną pomoc ofiarom wojny w tym ośrodku zdrowia.

27 sierpnia 1922 r. w Valkenburgu przyjął święcenia kapłańskie, a trzy dni później odprawił swoją pierwszą Mszę św. w rodzinnej miejscowości. W latach 1922-1924 kontynuował studia z filozofii i teologii dogmatycznej w Collegium Maximum Najświętszego Serca Jezusowego w Krakowie (Polska). Jego łatwość w nauce języków i zamiłowanie do literatury pomogły mu opanować kilka języków, w tym polski, przydatny w nauce i życiu codziennym. Wzrastał również w swojej pobożności do Maryi i Najświętszego Serca, duchowości, którą później propagował w Estonii. Po ukończeniu Trzeciej Probacji służył w Opolu (obecnie miasto w Polsce) w latach 1925-1928 oraz w Hamburgu (Niemcy) w latach 1928-1930, gdzie do dziś żywe są wspomnienia jego działalności duszpasterskiej. Śluby wieczyste złożył 2 lutego 1930 roku. Pod koniec tego samego roku otrzymał swoje ostatnie miejsce przeznaczenia na około dziesięć lat, Estonię, gdzie pracował najpierw jako proboszcz kościoła św. Piotra i Pawła w Tallinie.

Wkrótce potem, w wieku 40 lat, o. Profittlich został ustanowiony głową Kościoła katolickiego w Estonii. 31 maja 1931 r. papież Pius XI mianował go drugim administratorem apostolskim w historii tego kraju. W tym czasie „Kraina Maryi” – jak od wieków nazywano Estonię, tytuł przywołany przez papieża Franciszka podczas jego podróży apostolskiej w 2018 r. – liczyła zaledwie około tysiąca katolików. Eduard Profittlich niestrudzenie pracował na rzecz rozwoju Kościoła estońskiego, który obejmował również członków pochodzenia polskiego i niemieckiego: budował kościoły, rozprowadzał książki i materiały religijne, prowadził apostolat w prasie i zainicjował miesięcznik, promował jedność chrześcijan we współpracy z Kościołami protestanckimi i prawosławnymi, troszczył się o rodziny i młodzież, prowadził katechezę dorosłych… Nasz jezuicki współbrat szybko stał się powszechnie znany dzięki swoim kazaniom oraz pismom teologicznym i duszpasterskim.

W 1935 roku Eduard Profittlich otrzymał estońskie obywatelstwo. W 1936 roku, po dokładnym rozważeniu sprawy, Stolica Apostolska zdecydowała, że „Kraina Maryi” powinna mieć arcybiskupa, stąd po mianowaniu o. Profittlicha przez Piusa XI, otrzymał on sakrę biskupią 27 grudnia tego samego roku. Jego dewizą biskupią było Fides et pax. Ponad 3000 katolików zyskało nowego pasterza, a działalność sakramentalna, opieka społeczna i edukacyjna, a także liczba powołań kapłańskich wśród rodzimych mieszkańców wzrosły, podobnie jak liczba zakonników. Administrator apostolski podróżował po całym kraju i szukał pomocy za granicą. Praktyki religijne i liczba wiernych również wzrastały.

W 1940 r. dla małej społeczności katolickiej i jej arcybiskupa rozpoczęła się droga krzyżowa. Dwie okupacje sowieckie (1940-1941 i 1944-1991), przerwane okupacją niemiecką (1941-1944), zmieniły losy narodu. Ze względu na swoje pochodzenie abp Profittlich miał możliwość powrotu do Niemiec. Jak arcybiskup powinien zareagować w tej sytuacji? Wybór nie był łatwy. Możliwości działalności duszpasterskiej w Estonii były coraz bardziej ograniczone, utrudnione przez okupację sowiecką. Po długim procesie osobistego rozeznania i konsultacji z Rzymem, a także po tym, jak papież Pius XII pozostawił ostateczną decyzję w jego rękach, Eduard Profittlich postanowił pozostać ze swoimi katolikami w Estonii. 8 lutego 1941 r. poinformował o swojej decyzji rodzinę w Niemczech. Warto zacytować fragment jego listu:

Nawet jeśli przyszłość nie wygląda różowo z ludzkiego punktu widzenia, postanowiłem zostać. Wszakże jest rzeczą słuszną, aby pasterz był ze swoją owczarnią, dzieląc jej radości i nieszczęścia. Muszę powiedzieć, że chociaż podjęcie tej decyzji zajęło mi kilka tygodni, nie zrobiłem tego ze strachu lub niepokoju, ale z wielką radością. A kiedy w końcu stało się jasne, że powinienem zostać, moja radość była tak wielka, że z wdzięcznością i radością odmówiłem Te Deum. Ogólnie rzecz biorąc, tak silnie odczuwałem łaskę Bożą w mojej duszy, że rzadko czułem się tak szczęśliwy w życiu, jak w czwartek po południu, po podjęciu decyzji; i nigdy nie odprawiałem Mszy Świętej z takim oddaniem, jak w piątek, dzień po podjęciu decyzji. Chciałbym powiedzieć wszystkim, jak dobry jest dla nas Bóg, kiedy całkowicie Mu się oddajemy; jak szczęśliwi możemy być, kiedy jesteśmy gotowi oddać wszystko – naszą wolność i nasze życie – Chrystusowi. Jestem pewien, że wiele osób modliło się za mnie w tym czasie, prosząc Boga, aby wskazał mi właściwą drogę i hojnie obdarzył mnie swoją łaską. (…)

Nie wiem, co przyniesie przyszłość. Nikt nie jest w stanie przewidzieć z całą pewnością, jak potoczą się wydarzenia. Ale jednego jestem teraz pewien: wolą Boga jest, abym pozostał tutaj, co sprawia, że jestem szczęśliwy i patrzę w przyszłość z wielką nadzieją. Cokolwiek się stanie, wiem, że Bóg będzie ze mną. Wszystko więc będzie dobrze. Moje życie i – jeśli tak się stanie – moja śmierć będą życiem i śmiercią dla Chrystusa. (…) To byłoby najpiękniejsze zakończenie mojego życia.

W nocy 27 czerwca 1941 r. Eduard Profittlich został aresztowany i deportowany do Kirowa (Rosja). Po ciężkich torturach i brutalnych przesłuchaniach został oficjalnie oskarżony o szpiegostwo i działalność kontrrewolucyjną przeciwko Związkowi Radzieckiemu i skazany na śmierć. Jego apelacja została odrzucona. Jak dowiedziano się wiele lat później, z powodu traktowania, jakiego doświadczył w więzieniu, zmarł 22 lutego 1942 r., zanim zdążono wykonać wyrok.

Dziękujemy Bogu za życie i dar tego nowego błogosławionego dla Kościoła i prosimy Maryję, Królową Towarzystwa Jezusowego, aby złączyła nas ze swoim Synem, który niesie krzyż, i aby towarzyszyła nam swoim wstawiennictwem na drodze pokoju i pojednania.
Z braterskim pozdrowieniem,

Arturo Sosa SJ
Przełożony Generalny

Rzym, 22 sierpnia 2025
(oryginał w języku hiszpańskim)

Na zdjęciu o. Arturo Sosa SJ w Muzeum Powstania Warszawskiego (2019).