Dnia 16 maja w Warszawie przy ul. Rakowieckiej świętowano Uroczyste Wspomnienie św. Andrzeja Boboli. Mszy świętej w Narodowym Sanktuarium pw. św. Andrzeja Boboli przewodniczył ks. Abp Adrian Galbas, a homilię wygłosił przełożony generalny Towarzystwa Jezusowego o. Arturo Sosa SJ. Kościół wypełnił się wiernymi po brzegi. Wzięli w niej także udział uczestnicy Narodowego Orszaku Chrystusa Króla, który niosąc relikwie św. Andrzeja Boboli przeszedł trasę od warszawskiej katedry do sanktuarium.
.
W tym dniu, z racji obchodów Setnego Jubileuszu powstania Prowincji Wielkopolsko-Mazowieckiej Towarzystwa Jezusowego, zorganizowano wiele innych ważnych wydarzeń, w których uczestniczył generał zakonu. Spotkał się z polskimi jezuitami i z osobami współpracującymi w misji Towarzystwa Jezusowego. Odsłonił tablicę poświęconą o. Adamowi Sztarkowi SJ, kandydatowi na ołtarze, Sprawiedliwemu Wśród Narodów Świata, oraz był obecny przy otwarciu JUBILEUSZOWEGO EKO-SZPALERU zasadzonego dla upamiętnienia stu lat Prowincji.
Podczas spotkania z jezuitami, o. Generał odpowiadał na pytania swoich współbraci na temat zakonnej formacji, pracy na peryferiach i sztucznej inteligencji. W odpowiedzi na pytanie o pracę na granicach wyjaśnił, że jest ona częścią jezuickiej tożsamości i rozumie ją jako zaangażowanie związane z podejmowaniem ryzyka.
.
Wczesnym popołudniem odpowiadał na pytania osób świeckich, którzy dzieląc się refleksjami na temat swojego zaangażowania w Jezuicką Służbę Uchodźcom (JRS), w pracę parafialną i uczelnianą, dali mocne świadectwo swojej troski o misję, której czują się częścią.
.
Podczas odsłonięcia tablicy upamiętniającej o. Adama Sztarka SJ o. Generał miał okazję porozmawiać z jego rodziną i wyrazić swój podziw dla jego bohaterskich czynów. Jednocześnie wspomniał, że było wielu Polakach, którzy ryzykowali własne życie, by ratować innych., a ojciec Sztark jest ich najlepszym przedstawicielem.
.
Natomiast Jubileuszowy szpaler krzewów zasadzonych przed Kolegium Jezuitów w Warszawie ma przypominać jezuitom o jednej z czterech preferencji misji Towarzystwa Jezusowego we współczesnym świecie – trosce o wspólny dom.
.
Z homilii generała jezuitów, o. Arturo Sosy SJ, wygłoszonej podczas Mszy św. w Narodowym Sanktuarium św. Andrzeja Boboli
„Sto lat temu, dzięki licznym powołaniom, wzrostowi liczby jezuitów i dzieł, które realizowali w Polsce, powstały dwie prowincje Towarzystwa Jezusowego istniejące do dziś: Prowincja Wielkopolsko-Mazowiecka z siedzibą w Warszawie oraz Prowincja Małopolska – dziś nazywana Polski Południowej – z siedzibą w Krakowie, które zastąpiły poprzednią Prowincję Polską Towarzystwa Jezusowego” – przypominał podczas homilii generał jezuitów.
Podkreślił, że ten szczególny Jubileusz jest dla jezuitów okazją do dziękowania Bogu za tak wiele powołań zakonnych, za to że wiernie towarzyszył tym, którzy odpowiedzieli na Jego wezwanie. Jednocześnie wyjaśnił, że „świętujemy „nie tylko po to, by przypomnieć sobie historię, ale przede wszystkim po to, by umocnieni świadomością, jak sam Bóg nam w niej towarzyszył – jeszcze bardziej wsłuchiwać się w Jego głos, jeszcze lepiej rozeznawać znaki czasu, które nas otaczają, i jeszcze lepiej współpracować w Jego misji zbawienia świata oraz pojednania wszystkiego i wszystkich w Chrystusie”.
„Do czego wzywa nas dzisiaj Bóg, w szczególności nas jezuitów, ale także tych, którzy czerpią inspirację z duchowości ignacjańskiej lub ze świadectwa św. Andrzeja Boboli?” – pytał o. Arturo Sosa.
„Obserwując rozwój wydarzeń w ostatnich latach na świecie oraz tutaj, w Polsce, która graniczy z Ukrainą, trudno nie zauważyć, że brak jedności w rodzinie ludzkiej, zarówno wewnątrz poszczególnych krajów, jak i między nimi, a także różne polaryzacje i podziały wydają się coraz bardziej nasilać, co prowadzi do napięć i wojen, których głównymi ofiarami są zawsze ludzie najbardziej bezbronni. Istnieją różne rodzaje wojen. Niektóre wykorzystują czołgi i pociski, siejąc fizyczną śmierć i zniszczenie. Ale są też wojny słowne, informacyjne, wojny postaw, których linia frontu nie znajduje się setki kilometrów od nas, lecz w naszych społeczeństwach, wspólnotach i rodzinach; wojny te nie zabijają od razu, ale dzień po dniu zatruwają nasze życie, niszcząc naszą cywilizację i nasze człowieczeństwo”.
„Niestety, nasze społeczeństwa obywatelskie nie są odporne na pokusę polaryzacji, na pokusę kultury walki o władzę kosztem poświęcenia dobra wspólnego. Czasami nawet nasze wspólnoty kościelne nie są na to odporne” – mówił generał.
Nawiązując do czytań, wskazał na najważniejszą misję, jaka stoi dziś przed jezuitami: na misję jednania.
„Im bardziej poruszają nas konsekwencje wojen, agresji, polaryzacji i niekończących się sporów, które zatruwają nasze życie, tym wyraźniejsze staje się, że pokoju nie można osiągnąć przemocą, ani przebiegłością, oszustwem czy samą tylko ludzką mądrością. Święty Paweł nie stara się […] niwelować różnic. Pojednanie i źródło jedności dostrzega wyłącznie w krzyżu Chrystusa, w którym tkwi siła wierzących”.
„Logika krzyża wydaje się ulegać sile czołgów, rakiet i bomb, sile wielkiego kapitału. Logika krzyża wydaje się bezsilna wobec kreowania rzeczywistości, wobec wielkiej potęgi środków masowego przekazu i wobec post-prawdy. Wszystko to jest jednak tylko pozorne”.
„Spoglądając bowiem na historię ludzkości, nietrudno zrozumieć, że ani elokwencja ludzkiego słowa, ani przemoc brutalnej siły, ani pieniądze nigdy nie zagwarantowały żadnemu społeczeństwu sprawiedliwego pokoju i jedności. Krzyż Chrystusa natomiast, czyli ofiara miłości, dar z siebie dla innych, ma niesamowitą moc przemiany ludzkich serc”.
„Święty Andrzej Bobola nie uciekł z obszarów ogarniętych wojną i naznaczonych podziałami, choć wiedział, że ryzykuje śmiercią. Pozostał wśród ludzi jako kapłan, służąc im jako pasterz: głosił kazania, spowiadał, katechizował, odwiedzał chorych i organizował życie religijne”.
„W relacjach o jego śmierci szczególnie podkreśla się brak nienawiści wobec prześladowców oraz wierność Chrystusowi pomimo ogromnych cierpień”.
„Niech św. Andrzej Bobola będzie dla jezuitów z obu prowincji zakonnych, dla tych, którzy uczestniczą w ich apostolskich zobowiązaniach, oraz dla wszystkich mieszkańców tej ziemi, przykładem i jednocześnie wyzwaniem do nieustannego rozeznawania, jak pozostać dziś wiernymi Chrystusowi i służyć ludziom nawet w świecie pełnym przemocy, podziałów, polaryzacji i niesprawiedliwości, aby przyczyniać się do przemiany ich serc dzięki mądrości Krzyża Chrystusowego”.
Przed końcowym błogosławieństwem o. Prowincjał Zbigniew Leczkowski SJ dziękował wszystkim zaangażowanym w obchody uroczystości, a ks. Abp Adrian Galbas, nawiązując do kazania o. Generała, podkreślił potrzebę pojednania i porozumienia w naszej Ojczyźnie, której św. Andrzej jest Patronem i potrzebujemy go w naszym świecie, i potrzebujecie go w swoich rodzinach, środowiskach, wspólnotach ”.
Po Mszy św. modlono się przed relikwiami św. Andrzeja Boboli. Na zaproszonych gości czekał posiłek w salach wykładowych Collegium Bobolanum.

















































































































