Zbliżamy się do końca naszej przygody z Apokalipsą. Końcowe wersety odsyłają do początku księgi i czasem wręcz go kopiują. Pojawiają się znów trzy postacie: anioła przewodnika i interpretatora, Jezusa Chrystusa oraz wizjonera Jana. Anioł potwierdza prawdziwość słów wizji Janowych. Z kolei Jezus potwierdza bliskość swego powrotu: „A oto niebawem przyjdę. Błogosławiony, kto strzeże słów proroctwa tej księgi” (Ap 22,7). Szóste błogosławieństwo Apokalipsy dotyczy wszystkich, którzy pozostają wierni jej słowom. Angielski biblista Henry Swete trafnie określa to „gratulacją złożoną temu, który pilnie studiuje”. Określenie to wskazuje na konieczność połączenia studium księgi Apokalipsy i życia nią na co dzień. Jak bowiem zauważa Wiliam Barclay: „Wielu jest gorliwych, ale mało studiujących; nie potrafią oni poddać się dyscyplinie uczenia i podejrzliwie patrzą na wiedzę, którą zdobywa się przez solidne studia. Jest też wielu studiujących, ale niezbyt gorliwych; zbytnio interesuje ich wiedza intelektualna, a za mało modlitwa i służba dla bliźnich”.

Trzecia postać, sam wizjoner powtarza wcześniejszą reakcję; upada na kolana przed aniołem, który objawia mu tajemnice Boże. Reakcja anioła przywołuje go do porządku: centrum czci i adoracji jest jedynie Bóg. Tylko przed Nim powinien klękać i oddawać Mu chwałę. „Przed świętymi i aniołami winniśmy się tylko skłonić, a nie klękać” (E. Staniek).

Wcześniejsze teksty przynosiły obraz pieczętowania księgi, tym razem jej słowa mają być jawne, otwarte dla wszystkich: „Nie kładź pieczęci na słowa proroctwa tej księgi, bo chwila jest bliska” (Ap 22,10). Proroctwa Apokalipsy nie stanowią tajemnicy ani przesłania skierowanego do elitarnej ezoterycznej grupy. Jest ona skierowana do każdego indywidualnie. Każdemu, kto ją odczytuje, odsłania „bliską chwilę”. „Po grecku używa się tu terminu kairós, który nie wskazuje na czas chronologiczny (po grecku chrónos) końca świata, lecz głęboki i wewnętrzny, czas, w którym żyjemy i który pełen jest naszych dzieł. Kieruje nim Bóg, prowadząc do celu, jaki księga przed nami odsłania. Apokalipsa jest więc księgą przeznaczoną dla wszystkich: dla sprawiedliwego, który znajdzie w niej bodziec do wzrastania w dobrem, lecz także dla niegodziwca, który niestety, zachowa obojętność i w dalszym ciągu będzie obstawał po stronie zła” (G. Ravasi).

Dalsze słowa Apokalipsy brzmią nieco tajemniczo: „Kto krzywdzi, niech jeszcze krzywdę wyrządzi, i plugawy niech się jeszcze splugawi, a sprawiedliwy niech jeszcze wypełni sprawiedliwość, a święty niechaj się jeszcze uświęci! Oto przyjdę niebawem, a moja zapłata jest ze mną, by tak każdemu odpłacić, jaka jest jego praca” (Ap 22,11-12). Czyżby chodziło o przeznaczenie, którego człowiek nie jest w stanie zmienić ani uniknąć? W podobnym duchu wypowiadał się Ezechiel: „Tak mówi Pan Bóg. Kto chce słuchać, niech słucha, a kto zaprzestanie, niech zaprzestanie – bo to lud oporny” (Ez 3,27; por. Dn 12,10). Starożytny komentator Andrzej z Cezarei tłumaczy: „Zmartwychwstały Chrystus mówi tu: «Niech każdy czyni to, czego pragnie: nie zmuszam go do niczego i pozostawiam mu wolny wybór»”. Pan Bóg jest cierpliwy i ma czas. Wciąż na nowo daje wszystkim szansę nawrócenia. Gdy jednak człowiek systematycznie się opiera i trwa w złu, umacnia się w nim do tego stopnia, że nie jest w stanie przyjąć Chrystusa i odrzuca zbawienie. Jest to grzech przeciwko Duchowi Świętemu. W ten sposób sam wybiera „zapłatę”. „Każdy z nas przygotowuje sobie własny los w wieczności. Bóg wspomaga nas łaską, daje nieomylne drogowskazy, napomina nas przez sumienie, przez głos Kościoła, posyła do nas wysłanników, widzialnych i niewidzialnych, wspomaga sakramentami – ale ostateczna decyzja należy do nas. Bóg nigdy nie narusza wielkiego swego daru – wolnej woli, i pozwala nam wejść na każdą z tysiącznych ścieżek, które stoją przed nami otworem. Możemy zawsze zawrócić z błędnej drogi, i jest to jedyny sposób uzdrowienia naszej sytuacji” (E. Ehrlich).

Ostatnie, siódme błogosławieństwo Apokalipsy dotyczy zbawionych, uświęconych: „Błogosławieni, którzy płuczą swe szaty, aby władza nad drzewem życia do nich należała i aby bramami wchodzili do Miasta” (Ap 21,14). Płukanie szat w Starym Testamencie miało wymiar fizyczny i rytualny. Odzież płukali Izraelici, przygotowując się na spotkanie z Bogiem (Wj 19,10.14), a także lewici przed sprawowaniem kultu (Lb 8,7.21). W tym przypadku ma ono wymiar symboliczny. Może oznaczać sakrament chrztu, męczeństwo bądź sakrament pojednania. „Człowiek spłukuje przybrudzoną «szatę godową» poprzez żal, może nawet łzy skruchy oraz wyznanie swych win w spowiedzi; Bóg ją wybiela dzięki krwi Chrystusa przelanej na krzyżu dla wysłużenia nam zbawienia” (E. Ehrlich). Wszyscy oczyszczeni zamieszkają w nowym Jeruzalem, będą mieć udział w „drzewie życia”, będą kosztować utraconych przez Adama i Ewę owoców raju, doświadczać szczęścia i bliskości Stwórcy, cieszyć się Jego przyjaźnią i miłością.

Jednakże nie wszyscy będą korzystać z dobrodziejstw raju. Będą także wykluczeni: „Na zewnątrz są psy, guślarze, rozpustnicy, zabójcy, bałwochwalcy i każdy, kto kłamstwo kocha i nim żyje” (Ap 22,15). „Jezioro ognia” czeka wszystkich zdegenerowanych i żyjących niemoralnie. Do cytowanych już powyżej list „nie-zbawionych” Jan dorzuca jeszcze „psów”. W Starym Testamencie określenie to dotyczyło męskich homoseksualnych prostytutek (Pwt 23,18-19). W czasach Jezusa używano go w stosunku do pogan, nieczystych (Mt 7,6; 15,26). Z kolei w pierwszych wiekach (począwszy od Andrzeja z Cezarei) widziano w nim odstępców od wiary, fałszywych chrześcijan. Tak więc „o możliwości zbawienia wszystkich Apokalipsa nie mówi. Do ostatniego zdania otwiera oczy czytelnika na grzeszników, którzy świadomie i dobrowolnie wybierają «ten świat», a nie Miasto Święte” (E. Staniek).

Pytania do refleksji:

  • Czy twoje czytanie (bądź studium) Biblii przekłada się na codzienne życie? Jakie owoce przynosi?
  • Przed kim klękasz?
  • Jak wykorzystujesz ofiarowany ci przez Boga czas?
  • W jaki sposób korzystasz z daru wolności?
  • Jaką wieczność wybierasz, żyjąc na ziemi?
  • W jaki sposób „płuczesz” własne „szaty”?
  • Co sądzisz o wykluczonych z niebieskiego Jeruzalem?

Fot. Pixabay