Góra Tabor czyli „Święta Góra” (arab. Dżabal at-Tur) wznosi się samotnie pośród wzgórz Galilei Dolnej na wysokości 588 metrów n.p.m.. Dzięki swej malowniczości, swej roślinności i wspaniałej panoramie, jaką stąd można oglądać, jest to jedyna w swoim rodzaju góra na terenie całej Palestyny. Droga wije się serpentynami po jej zboczach, porośniętych dębami, drzewami świętojańskimi i mastyksowymi, terebintami i piniami. Spłaszczony szczyt, stanowiący małą równinę o 1200 metrów długości i 400 szerokości, otoczony jest murami twierdzy saraceńskiej z XIII wieku (D. Baldi). Z Taboru roztacza się cudowny widok na dolinę Ezdrelon, góry Gilboa, Efraima i łańcuch Karmelu, wzgórza Golan, a także na Megiddo, Nazaret, Nain i jezioro Galilejskie. Jezus oglądał górę Tabor na co dzień, gdyż jest oddalona od Nazaretu ok. 8 kilometrów.

Góra Tabor uchodziła za świętą już w czasach przedbiblijnych. Świadectwem są ziemnokamienne okręgi pogańskich ołtarzy kananejskich, które znajdują się w podziemiach bazyliki. Przy podziale Kanaanu była miejscem granicznym północnych pokoleń Izraela: Zabulona, Issachara, Neftalego (por. Joz 19, 22). Zasłynęła szczególnie jako miejsce zwycięstwa Baraka i Debory nad wojskami Sisery (Sdz 4, 6nn). Później stała się miejscem kultu bałwochwalczego, ganionego przez proroków (Oz 5, 1). Jeszcze w okresie Drugiej świątyni ludzie zwykli rozpalać na jej szczycie ogniska zapowiadające nów księżyca (J. Gać).

Tradycja chrześcijańska od III wieku łączy górę Tabor z miejscem Przemienienia Jezusa. Już w IV wieku zbudowano sanktuarium upamiętniające to wydarzenie. W czasach bizantyjskich znajdowały się tu trzy bazyliki upamiętniające trzy namioty, które chciał zbudować Piotr. A w czasach krzyżowców, gdy pojawili się benedyktyni, były aż cztery kościoły. Do dzisiaj pozostały ruiny klasztoru z plamami bizantyjskich mozaik podłogowych, a także fragmenty murów obronnych i zabudowań gospodarczych.

Obecna bazylika, która dominuje na szczycie góry, została wzniesiona przez franciszkanów w latach 1919-1924. Stylem nawiązuje do architektury rzymsko-syryjskiej z VI-VII wieku. Dwie masywne wieże łączy łuk, tworząc rodzaj otwartego przedsionka, którego sklepieniem jest błękit nieba. Bazylika posiada trzy nawy, podzielone filarami i arkadami. Dwie kaplice wzniesione na miejscach wcześniejszych poświęcone są Mojżeszowi i Eliaszowi. W centrum bazyliki znajduje się krypta, w której zachowano starożytne mury i ołtarz znaleziony w czasie wykopalisk.

Warto jeszcze zwrócić uwagę na mozaiki. W absydzie centralnej znajduje się mozaika Przemienienia Pańskiego, natomiast w krypcie mozaiki upamiętniające cztery „inne przemienienia” Syna Bożego: narodzenie, Eucharystię, śmierć i zmartwychwstanie. Cztery przemienienia oddają istotę Eucharystii: dzięki niej rodzimy się do nowego życia w Jezusie, karmimy się Chlebem, który umacnia nas w naszej ziemskiej wędrówce, doświadczamy „duchowej śmierci”, obumieramy grzechowi i złu oraz zmartwychwstajemy ku nieśmiertelności.

Na północnym zboczu góry znajduje się grecki klasztor św. Eliasza, zbudowany na ruinach wcześniejszego z czasów krzyżowców. Można w nim zobaczyć grotę, która według tradycji była miejscem spotkania Abrahama z Melchizedekiem (Rdz 14, 17-20).

Zatrzymajmy się na górze Tabor przy mozaice Przemienienia, aby „oczyma duszy” kontemplować scenę, która miała tu miejsce:
W jakieś osiem dni po tych mowach wziął z sobą Piotra, Jana i Jakuba i wyszedł na górę, aby się modlić. Gdy się modlił, wygląd Jego twarzy się odmienił, a Jego odzienie stało się lśniąco białe. A oto dwóch mężów rozmawiało z Nim. Byli to Mojżesz i Eliasz. Ukazali się oni w chwale i mówili o Jego odejściu, którego miał dokonać w Jerozolimie. Tymczasem Piotr i towarzysze snem byli zmorzeni. Gdy się ocknęli, ujrzeli Jego chwałę i obydwóch mężów, stojących przy Nim. Gdy oni odchodzili od Niego, Piotr rzekł do Jezusa: Mistrzu, dobrze, że tu jesteśmy. Postawimy trzy namioty: jeden dla Ciebie, jeden dla Mojżesza i jeden dla Eliasza. Nie wiedział bowiem, co mówi. Gdy jeszcze to mówił, zjawił się obłok i osłonił ich; zlękli się, gdy [tamci] weszli w obłok. A z obłoku odezwał się głos: To jest Syn mój, Wybrany, Jego słuchajcie. W chwili, gdy odezwał się ten głos, Jezus znalazł się sam. A oni zachowali milczenie i w owym czasie nikomu nic nie oznajmiali o tym, co widzieli (Łk 9, 28 – 36).

Jezus wyszedł na górę, aby się modlić. Wstępowanie na górę, przebywanie na niej posiada w Ewangeliach głębokie znaczenie. Jezus wstępuje na górę Błogosławieństw, górę Tabor, górę Oliwną, górę Kalwarię. O ile na górę Synaj zstępuje Jahwe, Bóg odległy i niedostępny dla prostego Izraelity, o tyle na górach, które wybiera Jezus objawia się Bóg – Człowiek, do którego może przystąpić każdy. Góry, na które wstępuje Jezus, nie są niedostępnymi szczytami, ale otwartą przestrzenią, na którą zaprasza wszystkich spragnionych miłości i prawdy.

Jezus korzystając z symboliki góry, kontynuuje wielką tradycję religijną Starego Przymierza. Na górze powołuje swoich uczniów (Mk 3, 13), naucza i uzdrawia (Mt 5, 1; 15, 29–30), modli się (Mk 6, 46; Łk 6, 12), usuwa się, szukając samotności (J 6, 15). Na górze Tabor dokonuje przemienienia wobec uczniów, które zapowiada Jego rychłą śmierć i zmartwychwstanie (Łk 9, 28), a na Górze Oliwnej stacza ostateczną walkę, podczas której oddaje się całkowicie do dyspozycji Ojca (Mt 28, 16). Na górze Kalwarii oddaje swoje życie w ręce Boga, by wreszcie z Góry Oliwnej wstąpić do Ojca i zasiąść po Jego prawicy (Dz 1, 9-12).

Nasza więź z Jezusem, naśladowanie Go wiąże się z wiernym kroczeniem za Jezusem na wszystkie góry, na których On sam przebywał: na górę modlitwy, walki wewnętrznej, górę męki i cierpienia oraz na górę chwały.

Gdy się modlił, wygląd Jego twarzy się odmienił, a Jego odzienie stało się lśniąco białe. Zewnętrzny wygląd Jezusa jest symbolem tego, co działo się w Jego wnętrzu, bliskości i całkowitej więzi z Ojcem. W podobny sposób promieniowała twarz Mojżesza na Synaju, gdy rozmawiał z Bogiem (zob. Wj 34, 29n).

Podczas przemienienia Jezus rozmawiał z Mojżeszem i Eliaszem. Mojżesz reprezentuje Torę czyli Prawo Starego Testamentu; Eliasz jest przedstawicielem Proroków. Według starej żydowskiej tradycji, obydwaj mieli przyjść jeszcze raz na ziemię, poprzedzając Mesjasza i zapowiadając koniec historii człowieka i świata.

Obecność dwóch największych proroków Starego Testamentu na górze Tabor świadczy o boskości i mesjańskim posłannictwie Jezusa. Św. Łukasz zaznacza, że rozmawiali o odejściu, którego Jezus miał dokonać w Jerozolimie. W oryginale greckim użyte jest słowo „exodus”, oznaczające przejście, wyjście, które miało miejsce w czasie Paschy Jezusa, a więc Jego mękę, śmierć i zmartwychwstanie. Jezus rozmawia o swojej śmierci i chwale.

Przemienienie Jezusa na górze Tabor w obecności Mojżesza i Eliasza było objawieniem bóstwa i chwały, do której Jezus zaprasza także swoich uczniów. Niektórzy z egzegetów porównują przemienienie do zmartwychwstania. Dwóch mężów z góry Tabor przypomina aniołów, których spotkały kobiety galilejskie przy pustym grobie, Ich lśniące szaty podobne są do szat Jezusa w czasie przemienienia (Łk 24, 4). Obłok, symbol obecności Boga przysłania zarówno Jezusa na górze Tabor, jak i na górze Oliwnej, w czasie wniebowstąpienia (Dz 1, 9). Ponadto wydarzenie to ma miejsce w dniu ósmym, który w kościele starożytnym oznaczał spełnienie i czczony był jako dzień zmartwychwstania (J. Augustyn SJ).
Zanim jednak Jezus objawi pełnię swojej chwały w zmartwychwstaniu będzie musiał wiele wycierpieć: będzie odrzucony przez starszyznę, arcykapłanów i uczonych w Piśmie; będzie zabity, a trzeciego dnia zmartwychwstanie (Łk 9, 22). Droga do chwały wiedzie przez krzyż: Jeśli kto chce iść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech co dnia bierze krzyż swój i niech Mnie naśladuje! (Łk 9, 23).
Bóg nie dopuszcza na człowieka krzyża przez zaskoczenie. Najpierw przygotowuje jego serce, objawiając mu swoją miłość. Ona staje się jego mocą. Dzięki niej będzie mógł przyjąć każdą próbę i przejść przez nią zwycięsko.

Uczniowie chociaż są świadkami tajemnicy, nie potrafią przekroczyć jej zewnętrzności, pozostają poza nią. To, co najgłębsze, najistotniejsze w tajemnicy przemienienia pozostaje dla nich nieosiągalne. Podobnie było w Ogrodzie Oliwnym. Chociaż zostali zaproszeni przez Jezusa, by przeżyć z Nim najboleśniejsze chwile agonii, zamiast czuwać i modlić się z Jezusem, spali (Łk 22, 45).

Objawienie chwały Jezusa na górze Tabor rodzi w uczniach ambiwalentne uczucia: radość i lęk. Rodzi radość. Uczniowie ulegają duchowej fascynacji. Piotr chce zatrzymać, utrwalić ten moment, chce zbudować trzy namioty dla Jezusa, Mojżesza i Eliasza. Z drugiej strony pojawia się lęk, strach, świadomość bóstwa Jezusa i dystansu, jaki dzieli uczniów od Niego. Ten dystans podkreśla także Bóg Ojciec, wzywając uczniów do posłuszeństwa: To jest Syn mój, Wybrany, Jego słuchajcie. Ambiwalentne uczucia uczniów są wynikiem obcowania z tajemnicą świętości i wielkości Boga, a z drugiej strony doświadczeniem Jego bliskości, która rodzi przyjaźń: Wy jesteście przyjaciółmi moimi, jeżeli czynicie to, co wam przykazuję. Już was nie nazywam sługami, bo sługa nie wie, co czyni pan jego, ale nazwałem was przyjaciółmi, albowiem oznajmiłem wam wszystko, co usłyszałem od Ojca mego (J 15, 14n).

Kontemplując Przemienione Oblicze Jezusa, postawmy sobie kilka pytań:
• Czy chcę wstępować z Jezusem na szczyty życia wewnętrznego?
• Co zatrzymuje mnie „w dolinie”, opóźnia moją wędrówkę?
• Której góry się najbardziej boję, unikam?
• Czy moja twarz „promieniuje” dobrocią, życzliwością, miłością?
• Czy w moim życiu jest więcej krzyża, czy radości, zmartwychwstania? W jaki sposób wyraża się krzyż a w jaki chwała, zmartwychwstanie?
• Czy nie „przesypiam” najważniejszych tajemnic mojego życia?
• Czy w moim życiu jest dużo radości? Czy radość wyznacza moje powołanie, zadania, obowiązki, życie?
• Czy „zarażam” innych radością czy raczej zgorzknieniem, frustracją, niepokojem i smutkiem?
• Czy źródłem mojej radości jest Chrystus?
• Czy w moim życiu wewnętrznym kładę większy nacisk na przyjaźń z Jezusem czy na posłuszeństwo Bogu i przestrzeganie przykazań?

fot. Dorota Jagiełłowicz- Kowalska